Tak więc przytomne szaleństwo - raczej nieprzytomny, zdrowy rozsądek.
Czy myślisz, że porządne cierpienie tak daleko we mnie zaszło, że mogę Ci powiedzieć: Przyjaciółko?
Och, chciałabym zabić was obu, aby złączywszy wasze martwe oczy ujrzeć w nich to, co was rozdziela.
Męczy mnie względność naszych przeżyć. Musimy je zawsze do czegoś odnosić.