Uświadomiłam sobie, że moja "familijna" twórczość to niezwykła misja dawania ludziom radości i niezwykły dar.
Kiedy po raz pierwszy ujrzałam muszlę koncertową, wyrwałam się mamie, wdrapałam na scenę, stanęłam przed mikrofonem i... zaczęłam śpiewać wymyśloną na poczekaniu piosenkę!
Rodzina jest ważniejsza niż wszystko inne, ale to wiem dzięki filozofii zen. Buddyzm nadał równowagę mojemu życiu. Sprawił, że ma ono odpowiednie proporcje. Nie marnotrawię energii na sprawy mało istotne.
Buddyzm dał mi podwalinę do tego, by zbudować swój świat i rzeczywistość na zasadach odpowiednich dla mnie.
Kiedt tam jestem /w Tybecie/, jestem bardzo szczęśliwy. Tybet promieniuje, dosłownie wysyła światło. Jego świątobliwość /Dalajlama/ tworzyć miłość i wpółczucie dla każdej istoty ludzkiej. Poświęcił się temu. Ja jeszcze nie doszedłem do tego etapu, nie zrezygnowałem z aspiracji, nadal kocham robić filmy.
Wszyscy czujemy się nieswojo wobec Wszechświata, w którym żyjemy. Studiowałem buddyzm i on mnie bardzo poruszył, podarował mi właściwą drogę ku wolności. (…) Nie mówię, że to jedyna droga, ale każdy z nas musi aspirować do tej wolności.
Co może być lepsze od przechadzania się ulicą dowolnego miasta wiedząc, że jest się mistrzem świata wagi ciężkiej?
Leżałem na twarzy. Słyszałem odliczanie od 1 do 10. Powtarzałem sobie, że muszę wstać, ale nie mogłem się ruszyć. To było najdziwniejsze uczucie.
Zawsze przestrzegałem dwoch zasad. Pierwsza to ciężko trenować i dojść do najlepszej możliwej formy fizycznej. Druga to zapomnieć o wszystkim na temat drugiego zawodnika, do czasu rozpoczęcia walki i pierwszego gongu.
Mam żonę, trójkę dzieci, trzy psy i siedem kotów. Nie jestem siedzącycm w samotności i cierpiącym Franzem Kafką.
Nigdy nie nauczyłem się niczego w szkole, i nie przeczytałem książki dla przyjemności przed 19 rokiem życia.
Uwielbiam pieczenie, możesz nadać mu miłość, wsadzić do piekarnika, a potem iść i pobawić się z dziećmi lub robić cokolwiek, a godzinę później masz cudowny obiad.
Powtarzałem moim kolegom, że jak mnie dziś z Kościoła wyrzucą, to jutro będą mnie zapraszali na nabożeństwa ekumeniczne.