Strona numer 93
Nigdy nie próbowałem robić couture, bo to całkiem inne zwierzę.
Pomyślałem, że jeśli wejdę w biznes, będę w stanie kontrolować własne przeznaczenie.
Jeżeli czasami się skaleczę, to po prostu mdleję, nie mogę tego znieść.
Kiedyś w Warszawie ścigało mnie kilku młodych ludzi i krzyczeli: „Zabić skina!”