Leżałem na twarzy. Słyszałem odliczanie od 1 do 10. Powtarzałem sobie, że muszę wstać, ale nie mogłem się ruszyć. To było najdziwniejsze uczucie.
Leżałem na twarzy. Słyszałem odliczanie od 1 do 10. Powtarzałem sobie, że muszę wstać, ale nie mogłem się ruszyć. To było najdziwniejsze uczucie.
Rokitowa, z tym swoim charakterystycznym wyrazem twarzy, nazwijmy to – umiarkowanie bystrym...
Wiedziałem, że w Łodzi jest klub ŁKS, ale o Widzewie nie słyszałem.