Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Żałować czegokolwiek to taki sam absurd, jak żałować, że się nie urodziłeś w innej epoce, lub że nie jesteś niski, kiedy jesteś wysoki, albo że nie żyjesz w innym kraju, i w tych absurdalnych rojeniach znajdować powód do rozpaczy na każdą chwilę.

Antoine de Saint-Exupéry: Żałować czegokolwiek to taki sam absurd, jak żałować, że...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/zalowac-czegokolwiek-to-taki-sam-absurd-jak-zalowac-ze-sie-nie-urodziles-w.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/zalowac-czegokolwiek-to-taki-sam-absurd-jak-zalowac-ze-sie-nie-urodziles-w.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:320px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Król nigdy nie może żałować użycia siły. Bolesna konieczność to konieczność i król nie może się zatrzymać w obliczu żadnej konieczności. Nawet kiedy jest mu niemiła. Nigdy się nie obawialiśmy surowości; król wie, czego potrzebuje naród, naród tego przecież nie wie. Na przykład tego, żeby go ukarać. Musimy stosować się do nakazów. Naszego sumienia i to wszystko. Nigdy nie cierpimy z powodu wymierzenia kary, ponieważ wierzymy w tę karę, mamy całkowite zaufanie do Naszego sumienia. Tak musi być i tak jest.

Niektórych rzeczy się wstydzę, ale nie żałuję. – Żałować za grzechy – żąda kapłan na spowiedzi. A ja sądzę, że jeśli człowiek wie, że popełnił grzech, nie usprawiedliwia tego i stara się nie popełniać tego grzechu po raz drugi, to już jest wystarczający sakrament pokuty.

Widzę tę scenę, jak polski James Bond, otoczony takimi mniejszymi Bondami, kiwają głowami, znaczą pieniądze i zastawiają pułapki – to żałosne, przecież oni się na tym nie znają.[...] Chodziło o to, żeby skompromitować Andrzeja Leppera. To jest jasne. Nawet sam Kamiński specjalnie temu nie zaprzecza. Argumentacja taka, że Ryba z Lepperem mieli bliskie kontakty, że Lepper popierał w czymś Rybę… no to ja popierałem kiedyś Kaczyńskiego w wielu sprawach. To jest zupełny absurd oskarżać Leppera, że znał dobrze Rybę.[...] Robili to niezwykle nieudolnie i myślę, że bezpodstawnie.[...] Ja dzisiaj słyszę pana Przemysława Edgara, który mówi, że to prawdopodobnie agent WSI. To paranoja jest. To znaczy WSI się odradza jak feniks? Macierewicz gwarantował przecież całkowite oczyszczenie służb. I nagle teraz to WSI, okazuje się, weszło do CBA i pokrzyżowało sprytne plany polskiego Jamesa Bonda. To do powieści się nadaje. Można taką kabaretowo-szpiegowską powieść napisać.

Ich bin Danziger – z dumą mówili o sobie moi dziadkowie, którzy mając dwu synów jednemu dali na imię Juergen, a drugiemu Henryk, nie Heinrich. Jeden szedł do szkoły polskiej, drugi do niemieckiej. W ich relacjach nie było ani śladu dramatyzmu z powodu wyboru – oba były równoprawne, nie były nacechowane agresją, dylematem narodowym. Dziadek był bramkarzem w piłkarskim klubie Zoppotter Sportverein, później przeniósł się do Gedanii, klubu polskich kolejarzy, gdzie niemiecki też był w powszechnym użyciu i nikt z tego nie robił problemu. Dopiero naziści kazali mu nosić literkę „P” – która oznaczała „obcy”, „gorszy”. Kiedyś spytałem dziadka: Urodziłeś się w Kielnie, nosisz kaszubskie nazwisko Dawidowski, niemiecki jest twoim pierwszym językiem, w 1945 wybrałeś Polskę, więc kim jesteś? Kaszubą? Polakiem? Niemcem? A on spojrzał zdziwiony i powiedział: Jestem tutejszy, biesege...

Być może kryje się w tej pasji rekordów i w tym zaciekawieniu ekstremami jakiś korzeń metafizyczny: potrzeba wykraczania poza to, co jest, jakaś dziwnie wyrażona, nieraz w groteskę i absurd przechodząca – jak wszystko co ludzkie – nadzieja nieskończoności.

Medytacja bez oddania pozbawiona jest głowy, medytacja bez odwrócenia się od przywiązania nie ma nóg. Podobne ciało bez głowy i nóg nie jest zdolne do czegokolwiek.

Więcej niż czegokolwiek innego, pragnę być starym facetem z dobrze wyglądającą buzią jak Alfred Hitchcock lub Pablo Picasso.

Przy wprowadzaniu w filozofię wojny, moderacja byłaby absurdem.

Żeby radykalnie zmienić zachowanie reżimu, musimy myśleć jasno i odważnie, bo jeśli historia uczy nas czegokolwiek, to tego, że reżimy nie chcą się zmieniać. Musimy wyjść poza schematy i zrozumieć technologiczne zmiany, dające nam do dyspozycji narzędzia, których nie mieli nasi poprzednicy.

Nie czas żałować kapusty, gdy płonie las.