Zaatakował ich białowłosy potwór. Skoczył na nich z muru. Z wysokości, z której niepodobna było skoczyć, nie łamiąc nóg. Niepodobna było wylądować miękko, zawirować w umykającym oczom piruecie i w ułamku sekundy zabić. Ale białowłosy potwór dokonał tego. I zaczął zabijać.
Telewizja to potwór, który wciąga, pożera, a potem wyrzuca na śmietnik...
Muru między Rosją i pozostałą Europą kiedyś nie będzie.
Mur jest najbardziej oczywistą i widoczną demonstracją fiaska systemu komunistycznego.