W jak ciasnej scenerii toczy się wielka gra ludzkich nienawiści, przyjaźni i radości! Skąd u tych ludzi, rzuconych przez przypadek nie wystygłe jeszcze wulkaniczne lawy, a już zagrożonych przez przyszłe piaski i śniegi, wzięło się rozmiłowanie w wieczności? Ich cywilizacje to tylko nietrwała pozłota: z powierzchni ziemi zetrze je wulkan, jakieś nowe morze, wiatr zasypie piaskiem.
Ja nigdy w życiu nie usiłowałem być kimś. Swojego życia nie planowałem, po prostu toczy się, samo.