Spojrzał na nią i czas spowolnił, bo w tej małej sekundzie ujrzał tyle szczegółów, tyle podziwów zawładnęło jego duszą, że gdy go minęła, zrobiło mu się słabo. Zatrzymał się, zmusił do kaszlu, żeby kasłaniem zakryć całe swoje zmieszanie, swój podziw i swoją rozpaczliwą tęsknotę.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.