- Mam nadzieję, że cię nie wywalą, Zbigniew - powitała go prawniczka
- A ja mam nadzieję, że ciebie nie przerzucą do innego obszaru - odparł, nie podnosząc wzroku. - Choć być może nadawałabyś się do prawa upadłościowego. Gdzie się nie pojawisz, tam upada wszelka moralność.
