Każda jednostka jest zarazem beneficjentem i ofiarą tradycji językowej, w której się rodzi; beneficjentem, jako ze język daje dostęp do zebranej wiedzy i doświadczeń innych ludzi, ofiarą, ponieważ utwierdza ją to w przekonaniu, ze ograniczona świadomość jest jedyną świadomością i zniekształca jej zmysł rzeczywistości, tak, że jest aż zbyt chętna, by uznać swoje koncepcje jako dane, swoje słowa jako prawdziwe zjawiska. To, co w języku religii nazywane jest ,,tym światem", jest wszechświatem zredukowanej świadomości, wyrażanej i, jak by nie było, spetryfikowanej przez język. Różne „inne światy", z którymi istoty ludzkie nieregularnie nawiązują kontakt, są wieloma elementami pełnej świadomości przynależnej Wolnemu Umysłowi.
