Jama ta mieści się pod wszystkimi innymi podkopami i jest ich nieprzejednanym wrogiem. Nienawidzi wszystkiego bez wyjątku. Ta jaskinie nie zna filozofów; sztylet jej nigdy nie zaostrzył pióra. Jej czarność nie ma nic wspólnego ze szczytną czernią atramentu. Nigdy palce tej nocy, które kurczą się pod trującym duchotą sklepieniem, nie dotknęły kart książki, nie rozłożyły dziennika. (. . .) Ta jaskinie chciałaby zniszczyć wszystko.
Dla mnie demokracja parlamentarna to pokojowa wojna wszystkich ze wszystkimi.