Kobiece serca przypominają porcelanowe bibeloty na kominku. Jest ich tak dużo, że łatwo któryś uszkodzić i nawet tego nie zauważyć.
Gdybyś był w połowie tak zabawny, jak Ci się wydaje, byłbyś dwa razy bardziej zabawny niż jesteś teraz.
- Masz chłopaka? - Nie - odpowiedziała spokojnie, nie odrywając oczu od drogi. - A chciałabyś? - Nie. - Aha - odparł Arlo. - Tak. Ja też lubię niezobowiązujące układy.
- To bardzo piękny i unikalny instrument! Pudło rezonansowe jest zrobione z pancernika. Cóż, z wysuszonej skorupy pancernika. - To wyjaśnia dźwięki, jakie tworzysz. Jakbyś był zagubionym, głodnym pancernikiem.
Nigdy z ciebie nie zrezygnuję (...) Nigdy. To, co do ciebie czuję...(...) To najważniejsza rzecz, jaką w życiu czułam.
- (...) Ale teraz wiem, że kiedyś nie będę bardziej gotowy cię stracić niż teraz. - Delikatnie ujął w dłonie jego twarz. - Czyli wcale.
Nie umiem wyjaśnić miłości (...) Nie wiem, czy pokochałem cię od pierwszego wejrzenia, czy może drugiego albo piątego. Pamiętam jednak, że gdy pierwszy raz zobaczyłem, jak idziesz w moją stronę, uświadomiłem sobie, że wszystko inne znika, kiedy jestem z tobą. Że ty jesteś centrum mojego wszechświata.
Magnus nie był zaskoczony. Widywał wiele potworów, które potrafiły kochać, ale tylko nieliczne pozwalały, żeby miłość je zmieniła. Tylko nieliczne potrafiły przekształcić uczucie do jednej osoby w dobroć dla innych. (...) Można dzielić łoże z potworem, kłaść głowę na tej samej poduszce, obok głowy wypełnionej szaleństwem i żądzą mordu. Bane'owi też się to zdarzało. Ale tak ślepa miłość nie może przetrwać. pewnego dnia unosi się głowę z poduszki i widzi się ,że żyje się w koszmarze.
- Dobrze mieć ludzi, którzy się o ciebie martwią- powiedział Alec. - To znaczy, że cię kochają. Stąd wiemy, że są dobrymi przyjaciółmi.
"Khalepa ta kala" Greka. Oznacza, że to, co warto mieć: dobre, piękne, szlachetne i zaszczytne rzeczy, trudno jest zdobyć. (...) Piękno jest trudne.
Co za znakomity pomysł. Słyszałem, że alkohol tylko polepsza celność. Noc jest jeszcze młoda. Wyobraź sobie ile barmanek możesz postrzelić przed nadejściem świtu.
Tatiana Blachthorn położyła dłonie na kolanach. - Nie jestem Nocnym Łowcą. Magnus wpatrywał się w nią przez chwilę. - Ach tak... – powiedział. – Proszę o wybaczenie. Czy byłoby to bardzo nieuprzejme gdybym zapytał, za kogo się Pani uważa? Myśli Pani, że jest abażurem? - Nie uważam Twojej zuchwałości za zabawną. - Raz jeszcze proszę o wybaczenie - powiedział Magnus zniżając głos - Uważa się Pani za fortepian?
Świat Nocnych Łowców składa się z rodów, których nazwiska otaczane są czcią. W każdym rodzie wiedza o jego historii jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Przez całe życie wraz z nazwiskiem nosimy związaną z nim chwałę lub niesławę, dźwigamy brzemię dobrych i złych czynów naszych przodków. Staramy się być go godni, żeby nie dokładać ciężaru tym, którzy przyjdą po nas.
Żałował, że jej tu nie ma. […] Bez niej zawsze czegoś mu brakowało, jakby wraz z jej zniknięciem tracił kawałek duszy.