Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich sportowców

Zobacz listę sportowców

Zobacz listę polskich sportowców

Sportowcy wg. narodowości

Formuła 1 potrafi być interesująca (...) zwłaszcza gdy ktoś naprawdę się zna i wie na przykład, jaką zmianę w balansie samochodu wprowadzi pół stopnia nachylenia przedniego skrzydła...

Ja uważam, że lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem.

Popularność wiąże się z dwoma elementami: kibicami i mediami. Zainteresowanie kibiców naprawdę mnie cieszy, szukające sensacji media – złoszczą.

Robię to, co kocham, co zawsze chciałem robić! Cały czas mam wakacje, nie mogłem sobie wymarzyć lepszej pracy...

To jest gokart: ma 4 koła, silnik...

I tu i tu śmierć zagląda ci w oczy. Znacie takie powiedzenie, że lepiej zginąć niż przegrać? Moim zdaniem to właśnie przełamanie własnego strachu zmienia chłopców w mężczyzn. Są takie momenty – nie tylko w rajdzie, ale też w życiu – że albo zginiesz, albo wygrasz.

Ogolił mnie w Łodzi na torze cartingowym (śmiech). Faktem jest, że wózki były niedoważone. Ja 90-kilowy chłop, a on kilkunastoletnie dziecko. Nie umniejszam jednak jego sukcesu. Byłem zadowolony z tego wyniku, bo widziałem, jaki potencjał jest w tym chłopaku. Fenomenalny. Bardzo bym chciał, żeby wrócił do zdrowia.

Mógłbym być mistrzem świata WRC. Jestem o tym święcie przekonany. Ale w odpowiednim momencie popełniłem kardynalny błąd, odrzucając propozycję zostania kierowcą testowym. Myślałem sobie: „frajerzy, ja nie jestem od testowania, tylko od wygrywania, wszystkim wam dokopię”.

Kiedy pojawiłem się pierwszy raz na Dakarze i zobaczyłem panów po 60-tce, pomyślałem sobie: „nie no, tych to jedną ręką objadę”. A później ze zdziwieniem patrzyłem jak to oni rozdają karty. Zrozumiałem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

Zrobiłem to i teraz wiem, że Dakar jest jak choroba, jak narkotyk - uzależnia od pierwszego razu i nie można się z niego wyleczyć.

Nie mogłem się powstrzymać od łez. Ja, dorosły facet, płakałem, patrząc na mijające mnie pojazdy. Nie mogłem się z tym pogodzić, że to już koniec, że nie tylko mój wielomiesięczny wysiłek włożony w przygotowania, ale i mechaników oraz wspierających mnie osób, poszedł na marne. Jak mówię teraz o tym, zakleszcza mi się gardło.

Siadam w fotelu, zakładam kapcie, ale ciągle jest to fotel rajdowy, a kapcie w zależności od nawierzchni: szutrowe, albo slicki. Sam zdecyduję kiedy powieszę kask na kołek...

To jest tylko sport. Nigdy nie ma pewnych zwycięstw.

Życiem kierują przypadki.

Trening, odpoczynek, trening i mecz. Tak przez 20 lat. Co będzie, jak tego zabraknie? Niestety, pustka.

To jest trochę tak jak w boksie. Nie ma odpornych, są tylko słabe ciosy. W siatkówce też nie ma super przyjmujących, są tylko słabe zagrywki (...).

Siatkówka jest takim wrednym sportem, który pierwsze efekty ciężkiej pracy daje dopiero po latach. Dlatego warto, mimo wielu niepowodzeniom zacisnąć zęby i dawać z siebie maxa, bo to kiedyś zaprocentuje.

Przez ciężką pracę spełniajcie swoje marzenia.

Popularność to jest coś, na co trzeba sobie zapracować. Jeżeli ktoś jest popularny to oznacza, że to co robi, robi dobrze.

Nie ma człowieka, który się niczego nie boi. Oprócz tego, że, jak każdy, martwię się też o zdrowie moich najbliższych, to boję się samotności na starość. Boję się, że nie znajdę osoby, z którą będę mógł spędzić resztę życia.