Nie można go zwolnić, trzeba go po prostu wypierdolić dyscyplinarnie.
Jak zapłodnić krowę lodem? Położyć na lód i sama się wydupcy.
Jaki prezes, jaki minister sportu, taka liga. Czyli do dupy.
Jarosław Kaczyński jest dla mnie Kazimierzem Górskim polskiej polityki.
On zna trzy języki - dwa od butów i jeden swój, który i tak czasem trzeba tłumaczyć.
Afera Rywina to będzie przy tej jak, za przeproszeniem, spłuczka klozetowa przy wodospadzie Niagara.
Nigdy nie odmówił nikomu pomocy, jeśli była taka potrzeba. Był takim naszym dobrym duchem.