Nie liczę ich, ale świadomość, że zaczynają się mnie bać, na pewno jest przyjemna.
Wziąłem pistolet w rękę, wycelowałem i strzelałem po prostu.
Żeby burdel zaczął dobrze funkcjonować, nie maluje się ścian, tylko wymienia panienki.
W tym burdelu, jakim jest polski futbol, nic mnie już nie dziwi.