Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polityków

Zobacz listę polityków

Politycy wg. narodowości

Historia jest najlepszym nauczycielem, ale ma najgorszych uczniów.

Amerykanie nie powinni zawsze tak się denerwować, kiedy inne państwa mają poglądy odmienne od amerykańskich.

Nie może być demokracji bez określonych reguł… Wolność nie znaczy, że można poruszać się po niewłaściwej stronie ulicy.

Nie jestem kobietą-premierem. Jestem premierem.

Mieć trudne życie – to wielki przywilej.

Jeżeli uważasz, że cały świat jest zły, przypomnij sobie, że zawiera on w także ludzi podobnych do Ciebie.

W tym, że kobieta stoi na czele rządu, nie ma nic złego. Problem polega na tym, aby być zawsze człowiekiem, nie ma więc nic wspólnego z płcią. Jestem słaba, gdy jednak to jest konieczne, potrafię być silna.

W dżungli jest coraz mniej dzikich zwierząt. Ale w slumsach jest coraz więcej ludzkich dzikich zwierząt.

Nie powiedziałabym, że biedni stali się biedniejsi, ale że stali się bardziej świadomi swojej biedy.

Pragnienie [wiedzy] tyczy się faktów, ważnych dla jednostek, albo dla wszystkich ludzi. Zakochany, którego dręczy niepewność, czy ukochana mu sprzyja, pragnie poznać fakt, ważny dla niego samego. Ale każdy człowiek z lękiem i ciekawością spogląda ku śmierci, usiłując daremnie zgłębić jej tajemnicę.

Każda prawda jest cenna, bo daje człowiekowi, który zdoła ją pojąć i odczuć, pogodne i niczym nie zmącone chwile najczystszej rozkoszy.

Zbiór faktów wszelako nie jest jeszcze nauką. Ten jest prawdziwym uczonym, kto umie fakty powiązać w syntezy. Nie wystarcza zaś na to samo poznanie faktów; trzeba jeszcze przynieść z sobą myśl twórczą.

Z nieskończonej ilości faktów musimy wybierać tylko fakty ważne, a inne jako błahe pomijać. Jakże łatwo byłoby dokonywać odkryć naukowych, gdyby nauka polegała tylko na gromadzeniu jakichkolwiek zdań prawdziwych!

Słusznie przyrównywano świat zjawisk do depeszy szyfrowanej. Kto zna klucz depeszy, ten ułoży ją w szyfrach mechanicznie i odcyfruje ją równie łatwo. Ale my jesteśmy w położeniu tych niewtajemniczonych, co depeszy nie układali i klucza nie znają, i muszą go dopiero wyszukać drogą mozolnych i zawodnych prób. Tym kluczem do odcyfrowania znaków przyrody są teorie naukowe.

Rozumowaniem nazywam taką czynność umysłu, która na podstawie zdań danych, będących punktem wyjścia rozumowania, szuka zdań innych, będących celem rozumowania, a połączonych z poprzedniemi stosunkiem wynikania.

Logikę wraz z matematyką można by przyrównać do misternej sieci, którą zarzucamy w niezmierzoną toń zjawisk, by wyławiać z niej perły syntez naukowych.

Jest mi przykro z tego powodu, że taki film jest realizowany; który — jak słyszałem — w zdecydowany sposób oczernia polskich funkcjonariuszy. Czytałem wręcz taką opinię, że pokazuje ich jak niemal sadystów. A to są ludzie, którzy wykonują swoje obowiązki; którzy wykonują zadania; którzy strzegą granicy Rzeczypospolitej Polskiej i bezpieczeństwa Polaków. Nie dziwię, że funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy zapoznali się z tym filmem, użyli tego hasła "tylko świnie siedzą w kinie", znanego nam z czasów okupacji hitlerowskiej, kiedy w naszych kinach pokazywano propagandowe filmy hitlerowskie.

Kościół, szkoła, strzelnica.

Rąbka tajemnicy uchylił niedawno na falach radia „GWiazdy śmierci” pan Benjamin Barber z USA – oddelegowany tu do nas w charakterze „wujka dobra rada”. Według niego suwerenne państwa narodowe to już przeżytek – przyszłość świata to wielkie miasta. Dowartościować wielkie miasta – takie zdanie wypowiedział bodajże w ostatnim roku swojego ziemskiego żywota także Bronisław Geremek. Kiedy to wówczas czytałem, bodajże na łamach „Obłudnika Powszechnego”, pomyślałem, że to właśnie będzie recepta na dalszą destrukcję państwowości polskiej: rozgrywanie i korumpowanie elit lokalnych, by na regionalnych metropoliach oprzeć konstrukcję kondominium rosyjsko-niemieckiego pod żydowskim zarządem powierniczym.

I tu właśnie niezastąpieni okażą się uchodźcy z krajów Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Aby nasi ostatni Mohikanie w ich rezerwacie nad Wisłą (Generalnym Gubernatorstwie alias Księstwie Warszawskim) nie zdołali się przypadkiem ogarnąć i odbudować, trzeba im zawczasu zafundować jeszcze i ten problem.