Jest mi przykro z tego powodu, że taki film jest realizowany; który — jak słyszałem — w zdecydowany sposób oczernia polskich funkcjonariuszy. Czytałem wręcz taką opinię, że pokazuje ich jak niemal sadystów. A to są ludzie, którzy wykonują swoje obowiązki; którzy wykonują zadania; którzy strzegą granicy Rzeczypospolitej Polskiej i bezpieczeństwa Polaków. Nie dziwię, że funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy zapoznali się z tym filmem, użyli tego hasła "tylko świnie siedzą w kinie", znanego nam z czasów okupacji hitlerowskiej, kiedy w naszych kinach pokazywano propagandowe filmy hitlerowskie.
A friend in need, is a friend in dick.
Jak masz być prezydentem musisz być twardy. Nie możesz sobie na to pozwolić, że Cię rozbije jakaś sytuacja, zwłaszcza taka która Cię dotyczy osobiście. No nie, to są naprawdę poważne sprawy. Tu nie ma żartów. Tu może przyjdzie dzień, że trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nawet nie wyobraża, że musiałby takie decyzje podjąć. Dotyczące choćby bezpieczeństwa Rzeczpospolitej, tak? No i nie może być tak, że masz jakieś osobiste problemy, które powodują, że jesteś niesprawny do podjęcia takiej decyzji. Nie, po prostu nie ma, to po prostu musisz, albo umiesz, albo nie umiesz, jak nie umiesz, to znaczy, że się nie nadajesz.
Być może niemiecka gospodarka nie wierzy, że rosyjska armia kiedyś znów mogłaby świętować wielkie zwycięstwo w Berlinie i okupować część Niemiec. My w Polsce wiemy, że to jest możliwe. I dlatego dla nas nie ma czegoś takiego, jak ‚business as usual'. I dlatego wzywamy świat i Europę, by nie było już ‚business as usual' z Rosją.
Jestem zdumiony tymi całymi rozmowami, które są prowadzone w tej chwili z Putinem. Przez kanclerza Scholza i prezydenta Emmanuela Macrona. Te rozmowy nic nie dają. Co powodują? Powodują tylko legitymizację człowieka, który jest odpowiedzialny za zbrodnie, które popełnia rosyjska armia w Ukrainie. On za to odpowiada. On podjął decyzję o wysłaniu tam żołnierzy. Jemu podlegają wydający rozkazy. Władimirowi Putinowi.
Nie jesteśmy biednym krajem, który bez pieniędzy z Unii się zapadnie. Jesteśmy dużym państwem, które sobie dobrze radzi i, jak widać, inwestycje idą, drogi i koleje są budowane. Nie demonizujmy kwestii KPO.
Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się po Komisji Europejskiej, że w tak otwarty sposób będzie grała na zmianę władzy w Polsce.
Jeżeli ktoś boi się podejmować decyzje, niech się nie ubiega o urząd prezydenta, bo szkoda jego czasu i zdrowia. Nie boję się Trybunału Stanu, ponieważ niczego się nie obawiam. Wszystko, co robię, robię zgodnie z konstytucją i swoimi przekonaniami.
Mam świadomość obietnic, które złożyłem. One nie są trudne do dopełnienia. Nie słuchajcie państwo tego, co opowiadają, że się nie da w Polsce obniżyć wieku emerytalnego, że nie da się podnieść kwoty wolnej od podatku, bo się budżet zawali. To bzdury.
Bezpieczna i niepodległa Ukraina to bezpieczna i niepodległa Polska. Musimy pamiętać, że to nasi sąsiedzi, a zawsze jest lepiej, kiedy ma się dobre relacje z sąsiadami i kiedy przy naszych granicach jest bezpiecznie i stabilnie. Ze strony Ukrainy pojawiają się jednak działania, które są dla nas po prostu bolesne. Nie możemy się na nie godzić, musimy mówić Ukraińcom, że to nie polepsza, ale pogarsza nasze wzajemne relacje. Musimy bronić prawdy historycznej, to jest dla mnie oczywiste.
Bardzo wiele wpływowych miejsc we współczesnej Polsce zwłaszcza po 1989 r. w mediach i innych wpływowych instytucjach, fundacjach, zajmują osoby, których rodzice czy dziadkowie aktywnie walczyli z żołnierzami wyklętymi w ramach utrwalania ustroju komunistycznego, czyli krótko mówią byli zdrajcami – dzisiaj byśmy tak powiedzieli wprost, ja w każdym razie bym tak powiedział. (…) Dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach. Nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli.
Bardzo często ludzie mówią: Ach, po co nam Polska, Unia Europejska jest najważniejsza. Bywają takie głosy. To niech sobie ci wszyscy przypomną te 123 lata zaborów.
Kwestia reparacji wojennych jest prosta: jeżeli ktoś wywołał wojnę, jeżeli ktoś na kogoś napadł, jeżeli ktoś zabił wielu obywateli i zrujnował i okradł kraj, to powinien za to zapłacić. To jest proste.
Wychodzi Donald Tusk wobec strajkujących rodziców dzieci niepełnosprawnych, składa obietnice. Prezydent ich nie widzi. Żona prezydenta mówi: „zapraszam” – matki dzieci niepełnosprawnych mówią, że nie przerwą protestu, bo chcecie nas z sejmu wybawić.
Wstyd to jest kłamać prosto w oczy, ludziom mówić, że wiek emerytalny nie zostanie podwyższony tylko po to, żeby wygrać w wyborach, a potem po wyborach od razu go ludziom podwyższyć, to jest wstyd, to jest wstyd i smród, który się potem ciągnie przez całe życie za takim politykiem.
Wspólnota europejska, wspólnotowe wartości – to jest baju baju dla frajerów. To jest dla naiwnych tylko.
Wolna Polska, patriotyczne wartości i troska o dobro wspólne, w szczególności obrona praw pracowniczych i poszanowanie godności ludzi pracy. Ruch ten zrodził się ze świadomości, że tylko działając razem, można przeciwstawić się niesprawiedliwości i nadużyciom komunistycznej władzy.
Wierzę, że wygram, ciężko na to pracuję. Jeśli zostanę prezydentem, to nie będę się angażował w życie partii politycznych.
Zawsze powtarzam: w Smoleńsku zginęli najlepsi z nas. Jestem pewien, że Polska byłaby dzisiaj inna, lepsza, gdyby oni żyli!
Z zadumą i wzruszeniem wspominamy dzisiaj prawego człowieka i wielkiego Polaka ziemi kaszubskiej i regionu pomorskiego. Dzisiaj legendarny kapłan z Pomorza dołącza do grona generałów Wojska Polskiego. Ta piękna, podniosła uroczystość, to akt historycznej sprawiedliwości a zarazem patriotyczna manifestacja szacunku do wielkiego człowieka, który po latach odbiera cześć należną bohaterom.