Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty poetów

Zobacz listę poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

To przebaczenie kupił grzech krzyczący,
Którym się splamił sam przebaczający.
Łatwo tam zbrodnia rządy rozpościera,
Gdzie ją urzędu powaga podpiera.
Gdzie grzech ma łaskę, tam powszednia łaska
Przez miłość grzechu i grzesznika głaska.

Lecz gdy się raz kto z drogi cnoty skręci,
Wszystko źle idzie mimo dobrych chęci.

Bo cokolwiek ciągnie mężczyznę do złego, pochodzi, ręczę, z kobiety.

Jedna jest dola pięknu przeznaczona:
ledwie osiągnie doskonałość - kona!

Na koń! Wynieśmy się stąd bez pożegnań -
Lepsze już to niż pożegnać się z życiem.
Nie jest złodziejem ten, kto się wykrada
Z potrzasku, w którym zamyka go zdrada.

[Miranda]
O cudzie! Jak wiele
Wspaniałych istot! Jak piękna jest ludzkość!
Nowy, szczęśliwy świat z takimi ludźmi!
[Prospero]
Dla ciebie wszystko nowe.

Ropuchą wolę być i żyć wyziewem
Lochu niż dzielić choćby cząstkę małą
Czegoś, co kocham, z innymi. Ta plaga
Spada na wielkich częściej niż na małych.
Nieunikniony los jak śmierć. Gdy tylko
Żyć zaczynamy, już ta zdrady plaga
Ciąży nad nami.

Z kobiety, z niej jest pochlebstwo, z niej zdrada, żądza, plugawe myśli z niej są, zemsta, ambicje, chciwość, zmienna próżność, wzgarda, sprośne pragnienia, oszczerstwo, niestałość i wszystkie wady, które mają nazwę, nie, które tylko zna piekło, po części lub wszystkie z niej są, ale raczej wszystkie. I wadom nawet niewierne są, lecz je zmieniają. Wadę, co ledwie trwa jedną minutę, zmienią na inną, połowę młodszą od tamtej.

Nikczemność w czynach odsłania przyłbicę.

Od niejakiego czasu, nie wiem skąd, ze szczętem humor straciłem; zarzuciłem dawne przywyknienia i w tak ponure popadłem usposobienie, że ten piękny obszar ziemski pustynią mi się wydaje; to wspaniałe sklepienie tam w górze, ten cudnie wiszący firmament, ta majestatyczna przestrzeń złotymi obsypana iskrami niczym innym nie jest w moich oczach, jak tylko marnym, zaraźliwym zbiorem wyziewów. Jak doskonałym tworem jest człowiek! Jak wielkim przez rozum! Jak niewyczerpanym w swych zdolnościach! Jak szlachetnym postawą i w poruszeniach! Czynami podobnym do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa! Ozdobą on i zaszczytem świata. Arcytypem wszech jestestw! A przecież czymże jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki.

Bo gdyby mego serca rytm wewnętrzny
Zgodny był z całym moim zachowaniem -
Niechbym to serce nosił na rękawie
Na żer na kawek. Nie jestem, kim jestem.

Wcielona cnota oszczerstwa nie ujdzie.

Biednym się nie schlebia...
Słodzona mowa niech liże przepychy,
Niech się zawiasy kolan uginają
Tam, gdzie pochlebstwo szuka zysku.

Kto nie chce przejąć niewieściego ducha,
Niech nigdy niewiast i dzieci nie słucha.

Dwa wielkie domy w uroczej Weronie,
Równie słynące z bogactwa i chwały,
Co dzień odwieczną zawiść odnawiały,
Obywatelską krwią broczył dłonie.

Nic w ciągu życia, nie odznaczyło go tak szlachetnością, jak rozstawanie się z życiem. Umierał jakby był w śmierci ćwiczony, i jako nikczemną fraszkę odrzucił od siebie to, co mu było najdroższe.

HAMLET
[...] Ale nie zgadłbyś nawet, jak mi ciężko na sercu. No, nic.

HORACJO
Co ci jest, książę?

HAMLET
To głupstwo: złe przeczucie. Czymś takim tylko kobieta mogłaby się przejąć.

- Cesario, dokąd?
- Za tym, kogo kocham
Bardziej niż światło oczu, niż minione i przyszłe dni...

Ileż obfitych kęsów, pożarli dziś niewolnicy!
Kto nie poddany jest Tymonowi? Czyja głowa, serce, miecz, majątek, nie oddane jemu, temu wielkiemu, szlachetnemu, królewskiemu Tymonowi! Ach! Lecz gdy zniknie bogactwo, które kupiło te pochwały, zniknie i oddech, który je wygłosił. Jeden dzień zimowy, a muchy te zginą.

Wszeteczeństwo, panie, trunek sprawia i nie sprawia: daje chętkę, ale odbiera możność.