Biednym się nie schlebia...
Słodzona mowa niech liże przepychy,
Niech się zawiasy kolan uginają
Tam, gdzie pochlebstwo szuka zysku.
Biednym się nie schlebia...
Słodzona mowa niech liże przepychy,
Niech się zawiasy kolan uginają
Tam, gdzie pochlebstwo szuka zysku.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.
Nie posiadam nic cennego. Zostawiam wiele długów. Resztę zapisuję biednym.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!