Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty poetów

Zobacz listę poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Ludzie, co łotra królem swym wybrali,
są jak mieszkańcy ruiny bez dachu;
kiedy wierzchołek góry ma się zwalić,
u jej stóp wioska w ciągłym żyje strachu.

Los się przeciwko człowiekowi zwróci,
gdy postępuje bezczelnie i butnie;
dzikiego byka rozbuchane chuci
powściągniesz gdy mu to, co trzeba, utniesz.

Kto myśli: „skłamię mu i go oszukam!”,
siebie oszuka, zaszkodzi sam sobie.
Ten, kto chociażby raz kłamstwem się zbrukał,
budzi nieufność, choć i prawdę powie.

Jaką słabemu gniew przyniesie korzyść?
Czyż mocny musi folgę dawać w gniewie?
Gniew jest bez sensu, ten więc, kto się sroży,
gdy chce coś zdziałać – spala jeno siebie.

Gdy swe i cudze dobro masz na celu,
możesz słów szorstkich i miękkich dobierać;
Budda nie orzekł, że zręczny, co wielu
metod używa – musi być przechera.

Gdy nie masz wiedzy o prawie karmana,
buddą nie będziesz, choćbyś znał Śunjatę;
Najwyższą Drogą ma być osiągana
Prawda – inaczej zostaniesz arhatem.

Gdy gdzieś daleko zacnemu żyć trzeba,
stamtąd o ludu swego dba wygody;
chmury, kłębiące się gdzieś pośród nieba,
obfitym deszczem mnożą ziemskie płody.

Często tak bywa, że zbyt wielka miłość
gniewu się staje przyczyną i złości;
i nie raz tak już na tym świecie było,
że kłótnia – córką właśnie zażyłości.

Brakiem zdolności głupiec rad tłumaczyć
to, że do żadnych nauk nie ma chęci;
gdyby pomyślał, wnet uznałby raczej,
że winien im się tym bardziej poświęcić.

Wy nie wiecie, a ja wiem,
Jak rozmawiać trzeba z psem,
Bo poznałem język psi,
Gdy mieszkałem w pewnej wsi.

Wieczór spojrzenia maluje sepią,
Szczęście przybliża się mimo woli,
Święci niebiescy nam garnki lepią
I od przybytku aż głowa boli.

W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
i Szczebrzeszyn z tego słynie.

Tu mówi Nowy Jork! Słyszycie głos Ameryki!
Głos tej Ameryki, co świat dolarem mierzy,
Ameryki giełdziarzy łgarzy i szalbierzy
Ameryki bezprawia, chamstwa i ucisku,
Ameryki gangsterów żądnych krwi i zysku,
Ameryki grożącej pałaszem Goliata,
Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata (...)
Leżą imperialiści na pokładach yachtów,
Chcą agresji, chcą wojny, rynkowych konszachtów,
A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan!
Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan,
Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi,
Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi,
Wiedział jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą –
Truman jest za łagodny, Tito – to za mało.
Gdyby Hitler zmartwychwstał, na rękę by szedł nam (...)

Tańcowała igła z nitką,
Igła – pięknie, nitka – brzydko.

Śmierć? Nieważne!
Życie? Nieważne!
Ważne – zwyciężyć.

Skoczył wietrzyk zamaszyście,
pookurzał mchy i liście.
Z bocznych dróżek, z polnych ścieżek
powymiatał brudny śnieżek.

Przykro było żurawiowi,
Że samotnie ryby łowi.
Patrzy – czapla na wysepce
Wdzięcznie z błota wodę chłepce.
Rzecze do niej zachwycony:
„Piękna czaplo, szukam żony,
Będę kochał ciebie, wierz mi,
Więc czym prędzej się pobierzmy.”
Czapla piórka swe poprawia:
„Nie chcę męża mieć żurawia!”
Poszedł żuraw obrażony.
„Trudno. Będę żył bez żony.”

Przez kwadratowe okno
Widzę, że jesteś młoda,
A ja noc miałem taką samotną -
Szkoda!

Powiem tylko: „To jest nasze popołudnie”.
Ona tuląc się odpowie: „Ach, jak cudnie!”
Oto słowa takie proste, nie zawiłe,
Sam je sobie właśnie dzisiaj wymyśliłem.

Niech mi każdy powie szczerze,
Skąd się wzięły dziury w serze?