Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Bo jeśli człowiek straci radość, to już nie żyje, lecz żywym jest trupem. Gromadź w domu bogactwa, jeśli chcesz, przyjmij postawę króla, jeśli jednak brakuje radości, wszystko nie jest warte nawet cienia dymu.

I daje przykład, jak nierozum ludzki
największym bywa człowieka nieszczęściem

O śmiertelnych pokolenia!
Życie wasze, to cień cienia.
Bo któryż człowiek więcej tu szczęścia zażyje
Nad to, co w sennych rojeniach uwije,
Aby potem z biegiem zdarzeń
Po snu chwili runąć z marzeń.

A jeśli ci się zda, że głupstwo robię,
Nic to – głupiemu wydawać się głupią.

Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić

Po pierwsze mam na myśli, że są pewne bezosobowe siły które pchają /świat/ w kierunku mniejszej i mniejszej wolności. Myślę także, że istnieją urządzenia techniczne, które, kiedy są używane, przyspieszają ten proces.

Ciało społeczne trwa, mimo że komórki ulegają wymianie

Z historią jest jak z mięsnym pasztetem – nie należy się przyglądać, jak się go przyrządza.

Rzeczy i wydarzenia, do których odnoszą się symbole, należą do wspólnie wykluczających się sfer doświadczeń.

Jak bardzo ekspresywne by nie były, symbole nigdy nie mogą stać się rzeczami, które reprezentują.

Doświadczenie nie jest tym, co ci się przydarza, ale tym, co robisz wobec tego, co ci się przydarza.

Jeśli większość z nas nie zna siebie samych, to dlatego, że samopoznanie jest bolesne, a my wolimy przyjemność iluzji.

Im silniejszy i bardziej oryginalny umysł, tym bardziej będzie on skłaniał się ku religii samotności.

Im bardziej skomplikowana staje się technologia, tym większa potrzeba stworzenia organizacji zdolnej do utrzymania jej pod kontrolą.

Każda osoba zawsze otrzymuje to, o co prosiła. Problem polega na tym, że zanim to dostanie, nigdy nie jest świadoma, o co prosi.

Miłość odsuwa strach; ale i odwrotnie, strach ogranicza miłość. I nie tylko miłość. Strach eliminuje także inteligencję, dobroć oraz wszelką myśl o pięknie i prawdzie. W przemyślanie żartobliwej desperacji pozostawia jedynie świadomość własnej nieprzyzwoitości

Ci, którzy o tym milczą, kłamią. Ci, którzy o tym mówią, piętnowani są za pornografię. Rzecz jasna, winę za to ponosi nasza filozofia życia, ta zaś jest nieuniknionym produktem ubocznym języka, który w sferze idei rozdziela to, co nierozłącznie związane jest w fakcie.

Spoglądając jednak wstecz i w górę z naszego punktu obserwacyjnego na schodzącej w dół drodze współczesnej historii, dobrze widzimy, że wszelkie zło, które zrodziła religia, może rozkwitać bez jakiejkolwiek wiary w czynnik nadprzyrodzony; że zdeklarowani materialiści skłonni są czcić swoje własne sklecone naprędce wytwory, przydając im cechy Absolutu;

Rodzina, monogamia, miłość. Wszędzie wyłączność, wszędzie zawężanie pola penetracji, rygorystyczne kanalizowanie popędu i energii.

- Dach! - zabrzmiał piskliwy głos.
Windziarz był niskim, małpim stworkiem ubranym w czarną tunikę półkretyna epsilona-minus.
- Dach!
Rozwarł drzwi. Uderzyły weń gorące promienie popołudniowego słońca, zamrugał oczami. "Ooo, dach!" - powtórzył zachwycony. Wyglądał jak nagle radośnie przebudzony z mrocznego, unicestwiającego odrętwienia. "Dach!"
Uśmiechał się ku twarzom pasażerów pełen psiego, pełnego nadziei uwielbienia. Rozmawiając i śmiejąc się, wyszli z windy w rozświetlony teren. Windziarz spoglądał za nimi.
- Dach? - powtórzył znowu, tym razem pytająco.
Zadźwięczał dzwonek i głośnik u sufitu windy zaczął wydawać polecenia tonem bardzo łagodnym, ale bardzo władczym.
"Zjeżdżaj w dół - mówił - zjeżdżaj w dół. Piętro osiemnaste. Zjeżdżaj w dół, zjeżdżaj w dół. Piętro osiemnaste. Zjeżdżaj w dół, zjeżdżaj..."
Windziarz zatrzasnął drzwi, nacisnął guzik i natychmiast zapadł na powrót w szemrzący półmrok szybu, półmrok jego zwykłego otępienia.