Kobiety bez trudu przyjmują zięcia do grona rodziny, ale rzadko się zdarzy, żeby kobieta uważała synową za córkę.
Mógłby Pan sam stworzyć jakąś nową religię - rzekł Japp. - na przykład pod wezwaniem "Nie masz nikogo mądrzejszego nad Herkulesa Poirot, amen". Powtarzać ad libitum!
Wszystko wygląda pięknie w marzeniach, ale gdy rzeczywiście coś się zdarza, przeważnie okazuje się, że nie jest to takie przyjemne.
Utarło się, że o zmarłych nie należy mówić źle. Uważam, że to głupi obyczaj. Prawda zawsze pozostaje prawdą. Lepiej już nie mówić źle o żywych, ponieważ można im wyrządzić krzywdę. Ale zmarłym nic już nie zaszkodzi. Natomiast zło, które za życia wyrządzili innym, nie da się wymazać.
To nic trudnego pamiętać o szczegółach. Kłopot w tym, że jeśli myśli się o zbyt wielu detalach, rzecz staje się nadmiernie skomplikowana, trzeba zrobić selekcję i to jest dopiero męczarnia.
- (...) I jeszcze jedna rzecz: morderca lubi mówić. - Jak to mówić? - Widzisz, morderstwo wyobcowało cię spośród ludzi. Chciałbyś powiedzieć o tym komuś, ale nie możesz. I dlatego tym bardziej tego pragniesz.
Obejrzenie lub usłyszenie czegoś w niewłaściwym czasie to jeden z największych błędów, jakie się popełnia w życiu.
Wytresowałam go bardzo starannie. Zrozumiał nawet zasady ruchu na ulicach jednokierunkowych. - W takim razie - oświadczył Poirot - jest mądrzejszy od większości ludzi!
Zawsze to samo; ludzie zawsze coś ukrywają. Przeważnie nic nie znaczące rzeczy, bez których jednak niemożliwe jest odnalezienie drogi prowadzącej do wykrycia prawdy.
Właśnie dlatego kobiety tak cenią siłę fizyczną w mężczyznach, gdyż same ją kiedyś posiadały i utraciły.
- Domysły starszych pań niejednokrotnie się sprawdzały. Moja ciotka Mildred była wprost niesamowita! Czy ma pan jakieś ciotki, doktorze? [...] Każdy człowiek powinien mieć ciotki. Są przykładem triumfu sfery domysłów nad logiką.
Moim zdaniem w tych dziwnych krajach słowiańskich można przekupić wszystko i wszystkich...a i przypuszczalnie najbardziej skorumpowana jest policja!
Jego staroświecka dusza buntowała się przeciw stresom i pośpiechowi współczesnego świata. Wszystkie te młode kobiety, które go otaczały - tak podobne jedna do drugiej, tak pozbawione uroku, tak wyzbyte bujnej, ponętnej kobiecości! On wymagał czegoś barwniejszego. Ba, ujrzeć jakąś femme du monde*, szykowną, sympatyczną, spirituelle*...kobietę o obfitych wypukłościach, kobietę zabawnie, ekstrawagancko ubraną! Kiedyś były takie kobiety, ale teraz...teraz... * femme du monde - franc. kobietę światową. * spirituelle - franc. uduchowioną.