Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Bo nagle otaczająca nas rzeczywistość ma w głowie cyrk, a w dupie karuzelę.

- Palisz? – mruknął Żelazny.
– Prawnik nie pali, prawnik dokonuje immisji pośrednich.

Bo jeśli masz problem, na który pożytkujesz czas i energię, to w istocie masz dwa problemy.

(...) dla matki z momentem wprowadzenia dziecka na ten świat zawęża się on tylko do jednej osoby. Kiedy urodził się Wojtek, ja także na nowo się narodziłam. Osoba, którą byłam przed tym, być może nie byłaby zdolna pociągnąć za spust. Nie bez powodu mawiało się jednak, że nie ma na świecie bardziej niebezpiecznego szaleńca niż matka gotowa bronić swego dziecka.

Wiedziałam jedynie, że miłość to najniebezpieczniejsza toksyna, jaką stworzyła natura.

- Pozoty... - mruknął w zamyśleniu Kompozytor. - Jak liście, prawda? (...)
- Opadają nawet z najpotężniejszych koron drzew.

Ludzie łakną rzeczy niedostępnych.

To wszystko jest dla mnie niepojęte, a jednocześnie całkowicie zrozumiałe.

Nie ufaj jemu, ale jeszcze bardziej nie ufaj sobie...

Najwyraźniej niepotrzebnie zakładał czarny scenariusz. Może nadal rozumował jak mieszkaniec dużego miasta, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.

Hauer uśmiechnął się blado, myśląc o tym, że jak zawsze w chwilach zagrożenia Polacy udowadniali, że nieobce jest im poświecenie. Naród, który zdawał się dumny ze swoich porażek, był gotów na cierpienie - i może stanowiło to jedyną zaletę gloryfikowania wszelkich tragedii, które spotkały go w historii.

Jola nie wyglądała na przekonaną, może dlatego, że potrójna, kategoryczna negacja "nikt nigdy żadnych" rzadko spełniało swoją rolę.

- To the point - rzucił. - Co tam się wydarzyło?
- Gówno wpadło w wentylator.
- A konkretnie?

Prosta zasada mówi, by gasić trwające pożary i nie przejmować się tymi, które dopiero wybuchną.

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego zło tak się wszędzie wyróżnia? (...) Dlaczego elektryzują nas bardziej nagłówki o brutalnych morderstwach niż o wolontariuszach w ubogich afrykańskich krajach? (...) Bo dobro jest wszechobecne (...) Tkwi w nas i nas otacza. To banalne, ale tak jest. Zło natomiast stanowi odstępstwo od normy, wyjątek. I dlatego jest takie ciekawe(...)".

Było coś niepokojącego w tym, że rodzaj ludzki bodaj jako jedyny miał zdolność tworzenia zupełnie nowego życia przez przypadek.

Dość często Strachowski odnosił wrażenie, że wszystkie istotne
rzeczy zostały powiedziane już w starożytności. Przyczynił się
do tego z pewnością Publiliusz Syrus, rzymski wyzwoleniec
i mimograf, któremu przypisano autorstwo wielu złotych myśli.
Jedna z nich towarzyszyła Strachowi nieustannie.
Stanowiła właściwie przyczynek do wszystkiego, co teraz
realizował, i sprowadzała się do tego, że roztropny człowiek
może unikać zła tylko w jeden sposób – przewidując je.

Słowa "wiedzieć" i "widzieć" dzieliła różnica jednej litery, ale przepaść znaczeniowa była gigantyczna.

Czasem zdawało mi się, że pojęcie czystego zła, tak dobrze rozumiane przez wielu, jest dla nich zupełną abstrakcją.

Ludzie pozwolą zrobić z siebie idiotów, tylko jeśli zachowamy pozory, że tego nie robimy.