Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Chyłka zadzwoniła do niego, kiedy mijał Brody.
– Raport – rzuciła.
– Melduję, że zapierdalam.
– I to mi się podoba. Za ile będziesz?

Zordon i ja jesteśmy rápidos y furiosos.

- Jak długo mógł tu leżeć? (...)
- Nie mam pojęcia - odparł Zaorski.
- A nie jest pan jakimś rzekomym specjalistą?
- Rzekomym nie.
- W takim razie może udałoby się panu...
- Zdechlak jest tak zgniły, że trudno cokolwiek powiedzieć - uciął Seweryn, kucając przy ciele. Zbliżył się do zdeformowanej, pozieleniałej twarzy na odległość dwóch centymetrów i przez moment się nie poruszał.
- Co pan robi? - rzucił komendant.
- Lubię głęboko spojrzeć komuś w oczy, zanim go pocałuję.
- Jezus...

Jeden pokonany żołnierz nie przesądza o przegranej bitwie, co dopiero o losie całej wojny.

– Dlaczego? – zagaił.
– Naprawdę musisz pytać?
– Kto pyta, nie błądzi.
– Albo tak tylko sądzi.

– Kto raz się skurwił, kurwą pozostanie – orzekł.
Kordian uśmiechnął się w duchu, ale nie odpowiedział.
– Nie sądzisz?
– Sądzę, że większość ludzi jest prostytutkami – odparł Oryński. – Tylko niektórzy nie usłyszeli jeszcze odpowiedniej ceny.
– Polemizowałbym.

- Poza tym Niemcy to jedyny naród, który wymyślił sobie specjalne słowo na opisanie perwersyjnej satysfakcji spowodowanej tym, że komuś innemu źle się wiedzie. Schadenfreude.

- To zawsze tylko kwestia perspektywy – odparła. – Wiesz, nawet jak założysz sobie szczelnie foliowy worek na łeb, to będziesz miał tam tyle tlenu, że wystarczy ci do końca życia.

- Jak nie możesz nic dobrego powiedzieć o sobie, mów źle o innych.

- Na tyle, by wiedzieć, że załatwianie dwóch spraw za jednym zamachem nie zawsze jest dobrym pomysłem.
Dominika nie odpowiedziała, przypatrując się krwawemu napisowi na klatce piersiowej.
– Weź kanibalizm – ciągnął Wiktor. – W teorii rozwiązuje dwa największe problemy ludzkości. Eliminuje światowy głód i przeludnienie globu.

– Ale to ty cały czas prosisz mnie o pomoc. Może zastanowisz się, dlaczego tak jest?
– Bo jesteś frajer pompka, Szczerbaty.

– Słuchaj… – zaczęła. – Widzę, że nie jesteś najbardziej naiwną osobą na świecie, ale lepiej módl się o to, żeby ta nie kopnęła w kalendarz.
– W takim razie trzymam kciuki za twoje zdrowie, Chyłka. Obyś żyła jak najdłużej.

- A jeśli chodzi o wyhodowanie kolejnego pasożyta, to ze względu na moją obecną drugą połówkę też odpada. Nie mogłabym z czystym sumieniem ryzykować przekazania dziecku genów kogoś, kto najchętniej żywiłby się kostkami lodu.

- ...w radiu – dodała Magdalena.
– Radio w iks piątce łapie tylko pasmo sześciuset sześćdziesięciu sześciu herców – odbąknął Kordian. – A jedynym głosem na tych falach jest Bruce.

– Mhm – potwierdził cicho. – Przenicowałem każdy bajt danych Benza i zgadnijcie, co znalazłem.
– Po twoim entuzjazmie wnoszę, że gejowskie porno – spróbowała Joanna.

- Mój… przyboczny nie toleruje glutenu, nie trawi laktozy, nie je mięsa. Co może mu pani zaproponować? – spytała. – Poza zamówieniem ubera do domu?

- Nazwałam tę inicjatywę Generalplan.
– O, świetnie. Hitlerowska terminologia z pewnością świadczy o tym, że to będzie wyjątkowo szlachetna misja.
– To nie ma związku z nazizmem.
– A jednak używasz niemieckiego tylko wtedy, kiedy chcesz niszczyć świat.

- To jaką mamy strategię? – odezwała się Zawada.
– Prostą. Ja się odzywam, ty nie.
Iga popatrzyła na niego z niedowierzaniem.
– Naprawdę się dobraliście.
– Hm?
– Oboje macie dokładnie tyle samo uroku osobistego i uprzejmości.

– Pani wybaczy – odezwał się Kordian. – Moja kobieta nie jest do końca zrównoważona.
– Twoja… kobieta? – odparowała Joanna.
Obrócił się do niej i westchnął.
– A jak mam powiedzieć? – szepnął. – Kiedyś nie było problemu, wystarczyła patronka. Ale teraz co? Moja koleżanka? Moja dziewczyna?
– Właścicielka.
Pokręcił bezradnie głową, a potem na powrót przeniósł wzrok na Annę z recepcji.
– Sprawczyni mojej niedoli i ja chcielibyśmy porozmawiać z kimś z szefostwa.

Każdy sędzia ma obowiązek zachowywać się i orzekać tak, żeby nie uchybiać godności urzędu i nie naruszać ogólnego przekonania co do jego bezstronności.