Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty duchownych (wszystkie religie)

Zobacz listę duchownych (wszystkie religie)

Duchowni (wszystkie religie) wg. narodowości

Porzuć więc wszystkie mantry, wszystkie takie techniki. Pozwól istnieć chwilom, w których nie ma słów. Nie możesz pozbyć się słów za pomocą mantry, gdyż ten proces sam w sobie używa słów. Nie można wyeliminować słów za pomocą słów - jest to niemożliwe.

Egzystencja nigdy się nie powtarza. Każda róża jest inna, zupełnie inna...Nigdy takiej jeszcze nie było i nigdy takiej już nie będzie. Ale gdy nazywamy ją "różą," samo to słowo już jest powtórzeniem. Ono zawsze istniało i zawsze będzie istnieć. Starym słowem zabiłeś to, co takie nowe.

Egzystencja zawsze jest młoda, a słowa zawsze są stare.

Jednak radość zawierała się w szukaniu ich, długich poszukiwaniach nad brzegiem rzeki, po to tylko, by znaleźć jeden kamień.

Nie ma Boga - stworzenie koncepcji jego istnienia dowodzi, że człowiek nie wie, po co istnieje. Ukazuje bezradność człowieka i to, że nie odnalazł on sensu. Dzięki stworzeniu koncepcji Boga człowiek może uwierzyć w jakiś sens i wieść to daremne życie w przekonaniu, że ktoś o niego dba.

Od tysięcy lat pojawiali się ludzie, którzy wiedzieli, że wiara w Boga to największa przeszkoda dla wolności człowieka, usunęli więc Boga. Człowiek jednak nadal nie jest wolny. Próbuję uświadomić wszystkim, że przez eliminację Boga nie uwolnimy człowieka. Musimy usunąć z drogi jeszcze jedną przeszkodę, a mianowicie religię.

Ludzkość trzymana jest w ciemności. Nie bez powodu. Ludzie żyjący w mroku nie wiedzą nic o rzeczywistości; można ich do woli i bez trudu wykorzystywać, zniewalać, oszukiwać, trzymać w ubóstwie i uzalezniać. Stare religie nie zajmowały się prawdą. Mówiły o niej, ale skupiały się na tym, aby trzymać ludzi z dala od prawdy. Jak dotąd udawało im się to, ale obecnie wszystkie chylą się ku upadkowi. Im szybciej znikną, tym lepiej.

Wiara ukrywa naszą ignorancję. Nigdy nie ukazuje nam prawdy. Podsuwa tylko dogmaty i prawdy wiary, a my tworzymy z nich iluzję wiedzy. Wszystko, co oparte na wierze, jest nieprawdziwe, jest złudzeniem. Ponieważ religia kładzie nacisk na wiarę, a podstawową metodą nauki jest wątpienie, dziedziny te rozdzieliły się i trudno jest powiązać je na powrót. Stan ów nie zmieni się dopóty, dopóki religia nie zmierzy się z wyzwaniem, jakim jest zwątpienie.

Koncepcja, że Bóg istnieje, jest najbardziej antyreligijna. Twierdząc, że nie ma Boga, staram się ocalić religijność.

Jest to wielka odpowiedzialność, niemożliwa dla kogoś, kto wierzy w Boga, kapłana czy Kościół, ponieważ taki człowiek chce zrzucić swoją odpowiedzialność na innych.

Religia także musi zginąć; podążyć za Bogiem.

Gdyby Bóg istniał, człowiek nie mógłby być wolny. Przy Bogu człowiek zawsze będzie niewolnikiem a wolność pustym słowem. Dopiero gdy nie ma Boga, wolność zaczyna nabierać znaczenia.

Tak długo już nie masz kontaktu ze sobą samym, tyle żywotów. Jesteś obcy sam sobie, stałeś się dla siebie obcą osobą, a wszystko przez te nastawienie tłumienia. Ciągle wszystko tłumisz. Nie krzyczysz, nie śmiejesz się, nie płaczesz prawdziwie. Niczego nie robisz autentycznie, z głębi siebie; niczego nie robisz, w czym byłaby zaangażowana twoja totalność.

Zanim lotos stanie się kwiatem lotosu, musi przebić się przez błoto - ten świat jest tym błotem.

Nic w życiu nie ulega zmarnowaniu, zwłaszcza kroki kierowane ku prawdzie.

Samoświadomość jest chorobą, tak naprawdę bycie nieświadomym siebie oznacza bycie urzeczywistnionym. Właśnie tym jest oświecenie, byciem nieświadomym siebie.

Nie możesz trwać w bezruchu.

Można pójść krok dalej i odnosić się z szacunkiem i miłością także do rzeczy: do krzesła, butów, drzwi, przez które wchodzisz do domu, talerzy, na których podawane są posiłki. Kochasz rzeczy, ponieważ one także są pewną formą istnienia. Miłość staje się bezwarunkowa, kiedy osoba potrafi kochać wszelkie przejawy istnienia.

Im bardziej jesteś inteligentny, tym bardziej się nie zgadzasz. Jednak rodzice chwalą dziecko, które się z nimi zgadza, potępiają natomiast takie, które ma swoje zdanie.

Wpa­da­nie w złość jest tak głu­pie, że trud­no zro­zu­mieć, w jaki spo­sób in­te­li­gent­na ludz­ka isto­ta może to uczy­nić. Ktoś coś robi, a ty sta­jesz się zły? Ta osoba może robić coś nie­wła­ści­we­go, może mówić coś złego, może pró­bo­wać po­ni­żyć cię czy ob­ra­zić. To jej wybór. Je­że­li za­re­agu­jesz, sta­niesz się nie­wol­ni­kiem. Je­że­li na­to­miast po­wiesz: »Spra­wia ci ra­dość to, że mnie ob­ra­żasz. Mnie spra­wia ra­dość, że nie staję się zły«, za­cho­wasz się ni­czym mistrz”.

Mówi się, że ludzie umierają w wieku trzydziestu lat, ale pochowani zostają dopiero w wieku siedemdziesięciu lat. Śmierć następuje bardzo wcześnie - myślę, że trzydzieści lat to też za dużo, śmierć następuje jeszcze wcześniej. Gdzieś w wieku dwudziestu jeden lat, kiedy prawo i państwo uznają cię za obywatela, następuje moment, kiedy człowiek umiera. W rzeczywistości, właśnie dlatego uznają cię za obywatela: teraz nie jesteś już niebezpieczny, nie jesteś już dziki, nie jesteś już nieokrzesany. Teraz wszystko zostało w tobie uporządkowane, naprawione; teraz zostałeś dostosowany do społeczeństwa. Tak właśnie się dzieje, kiedy naród daje ci prawo głosowania. Naród może teraz ufać, że twoja inteligencja została zniszczona - możesz głosować. Nie trzeba się ciebie obawiać; jesteś obywatelem, jesteś cywilizowanym człowiekiem. Ale wtedy nie jesteś już człowiekiem, jesteś obywatelem. (...) Później jest już tylko egzystencja pośmiertna.