Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Wojna na Ukrainie

Armia ukraińska jest dziś najsprawniejszą armią świata. Nie najbogatszą, nie największą, nie z najlepszym sprzętem, ale najsprawniejszą.

Symboliczny przełom już nastąpił, 9 maja. Wtedy to Putin swoimi decyzjami odnośnie Parady Zwycięstwa pokazał, że Rosja czując na plecach oddech Ukrainy, obawia się ataków nawet w Moskwie.

No to ja przepraszam, to chcecie skończyć wojnę na Ukrainie, czy jej nie chcecie skończyć? No bo jeżeli chcecie skończyć, to z kim chcecie zawrzeć zawieszenie broni? Z prezydentem Ugandy albo z królem Arabii Saudyjskiej? No nie, no trzeba je z władcą Rosji, z władcą KM, ze zbrodniarzem wojennym, którego trzeba wpuścić na czerwony dywan, na salony, podpisywać z nim porozumienia, negocjować, tak albo nie. No albo się chce, albo się nie chce. No więc na coś się trzeba zdecydować.

Paradoksalnie, jeśli są jakieś pozytywne aspekty wojny w Ukrainie, to właśnie ta jest jedną z nich: Europa coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że będziemy razem w kwestiach militarnych i obronnych

Nie wiem, jak Ukraina wyjdzie z tej sytuacji, ale oskarżanie Rosji jest po prostu śmieszne. Amerykanie robią to dobrze, a ludzie im wierzą, ponieważ to oni kontrolują prasę i potrafią przekręcić sytuację w korzystny dla siebie sposób. Osobiście uważam, że nie będziemy walczyć przeciwko Rosji. Rosjanie są odważni, wytrwali i nieugięci. Macie naprawdę duży i bardzo silny kraj

Putina w ogóle nie obchodzą straty w ludziach. Rosja zawsze traciła więcej we wszystkich wojnach niż wszyscy inni uczestnicy. A im więcej Rosja traci w wojnie, tym bardziej majestatyczny staje się zarówno udział, jak i przypuszczalnie zwycięstwo. Twierdzenia sowieckich historyków, że Związek Radziecki wniósł największy wkład w zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami, opierały się na fakcie, że ZSRR stracił w tej wojnie najwięcej ludzi. Tak więc im więcej Putin traci w wojnie na Ukrainie, tym bardziej znacząca staje się ona i przyszłe relacje z niej pisane przez historyków.

Rosja nie potrzebuje Ukrainy, w tym Donbasu i Krymu. Rosja nie potrzebuje Abchazji, Osetii Południowej, Naddniestrza, Białorusi. Wszystko to jest konieczne dla rosyjskich służb bezpieczeństwa. W 2000 r. przejęły one władzę w Rosji i rozpoczęły realizację sformułowanego jeszcze w 1917 r. programu przejęcia władzy nad światem. [...] Rosja – czyli FSB – potrzebuje wszystkiego. I to jest główny problem, przed którym stoi obecnie Europa. Rosja potrzebuje całej Europy. Po zdobyciu Europy Rosja planowała rozpocząć poważną rozmowę ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ Alaska również kiedyś należała do imperium rosyjskiego… Pamiętacie, jak Hitler powiedział przed atakiem na Polskę: „Tu nie chodzi o Gdańsk”? Tak więc dla Putina „nie chodzi o Ukrainę”.

[...] III wojna światowa już się rozpoczęła. Rozpoczęła się 24 lutego 2022 r. Robimy wszystko, aby utwierdzić się w przekonaniu, że to tylko wojna rosyjsko-ukraińska. Ale nie jest. Białoruś, Rosja, Ukraina i NATO są już zaangażowane w tę wojnę. I to nie przypadek, że Putin twierdzi, iż Rosja jest dziś w stanie wojny z NATO, a nie z Ukrainą. Naprawdę jest.

Istnieją dwa scenariusze. Pierwszym jest usunięcie Putina w wyniku klęski Rosji w wojnie i jej kapitulacji. Drugi to eliminacja Putina, czyli odejście Putina z areny politycznej w czasie wojny. Myślę, że naiwnością i lekkomyślnością byłoby mieć nadzieję, że Putina zastąpi człowiek, który jest gotowy zakończyć wojnę z Ukrainą. Myślę, że dużo bardziej prawdopodobne jest to, że Putina zastąpi ktoś, kto uważa, że jest on za mało aktywny lub niewłaściwie prowadzi wojnę.

Jeśli uda się uniknąć kolejnej prawdziwie globalnej wojny, mamy przed sobą perspektywę kruchego pokoju, na którym cieniem będzie kładła się groźba wojny, służąca za powód do gigantycznych, nowych inwestycji militarnych, podejmowanych, żeby powstała utrzymująca go równowaga. Pokój będzie kruchy nie tylko ze względu na konflikt interesów gospodarczych, lecz także konflikt wokół interpretacji wojny w Ukrainie – w którym nie chodzi tylko o fakty.

Widzieliśmy, jak wycinają fragmenty moich wystąpień i pokazują je zestawione ze słynnym „für Deutschland". Skoro są ludzie, którzy publikują nieustannie moje zdjęcie na tle Buczy z sugestią, że to ja odpowiadam za zbrodnie rosyjskie w Ukrainie, to nie mam ochoty jakoś wnikliwe zastanawiać się, co oni jeszcze mogą zmontować.

Ukraina zapłaciła najwyższą cenę, żeby znaleźć się w Unii i NATO. Pytanie, czy to NATO zasługuje na tak bohaterskiego członka?

Militarne klęski zawsze mają olbrzymi wpływ na świadomość społeczeństwa. Szokujące wieści z Ukrainy w pewnym momencie dotrą do rosyjskiej opinii publicznej i sprawią, że ludzie zaczną myśleć o przyszłości. Utrzymanie sankcji – jeśli wolny świat zechce się ich sztywno trzymać – sprawi, że nie będzie innego wyjścia niż zmiana kierunku. Dyktatorzy w momencie porażki zawsze słabną, tracą odporność. Dajmy Rosjanom szansę, aby poradzili sobie z Putinem. Może dzięki temu uda się doprowadzić do nowego otwarcia. Wojna w Ukrainie jest taką szansą. Wiadomo, że miną lata albo nawet dekady, zanim uda się oczyścić Rosję ze zbrodni wojennych. Tak jak było z Niemcami po drugiej wojnie światowej. Wierzę jednak, że tacy Rosjanie jak ja – którzy zawsze wspierali Ukrainę – pomogą zaleczyć te rany.

W ciągu ostatniego roku Stany Zjednoczone zbudowały koalicję narodów od Atlantyku po Pacyfik, aby pomóc w obronie Ukrainy bezprecedensowym wsparciem wojskowym, gospodarczym i humanitarnym - i to wsparcie będzie trwałe.

Kiedy prawie rok temu Putin rozpoczynał inwazję, uważał, że Ukraina jest słaba, a Zachód podzielony. (...) Ale śmiertelnie się mylił.

Mam 76 lat, zrozumiałem, że pewne rzeczy na świecie są nieuchronne, na przykład zło. Muszę się z tym pogodzić. Przestałem się łudzić, że można zbudować inny, wspaniały świat. Barbarzyństwo rosyjskie w Ukrainie dowodzi, że zbyt optymistyczne myślenie o człowieku jest naiwne i nierozsądne, jest świadectwem naszej krótkiej pamięci. II wojna światowa ze swoimi tragediami i okrucieństwem powinna pozbawić nas złudzeń...

Jestem zdumiony tymi całymi rozmowami, które są prowadzone w tej chwili z Putinem. Przez kanclerza Scholza i prezydenta Emmanuela Macrona. Te rozmowy nic nie dają. Co powodują? Powodują tylko legitymizację człowieka, który jest odpowiedzialny za zbrodnie, które popełnia rosyjska armia w Ukrainie. On za to odpowiada. On podjął decyzję o wysłaniu tam żołnierzy. Jemu podlegają wydający rozkazy. Władimirowi Putinowi.

Może się okazać, że wojna na Ukrainie to wielki teatr. Cały czas obserwuję nieścisłości na scenie, jakby to była źle napisana sztuka.

Polska jest teraz najbardziej wpływowym krajem w Europie i staje się liderem podczas wojny w Ukrainie, niezależnie od tego, czy inni za nią podążają.

Żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, Rosjanie muszą dominować nad Białorusią i Ukrainą. Kraje bałtyckie mają drugorzędne znaczenie, ale też są ważne.