- Przy okazji, jest pan ideałem mężczyzny: nie dość, że przystojny, to prawie niemowa.
- Ostrożnie- ostrzegł Win.
- Bo?
- Bo on - Win kciukiem wskazał Myrona- lada moment włączy wdzięk i panią obezwładni.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.
No tak. Z panią Kaczyńską zatańczyć... Już jestem nagrzany.