To, co miałam w sobie najcenniejszego, już bardzo dawno umarło i żyję jedynie wspomnieniami.
To tylko papier. Co ma zostać w sercu, zostaje, nawet jak się spali list.
Mam w głowie zamęt; znacznie większy niż myślisz. Ciemny, zimny zamęt...
Zupełnie jakbym za pomocą listów próbował posklejać swoje rozsypujące się na kawałki życie.
Bardzo mi się podoba Twój sposób mówienia. Jakby ktoś starannie wygładzał gips na ścianie.
W niedoskonałe słowa można ubrać jedynie niedoskonałe wspomnienia i niedoskonałe myśli.