Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cyberiada

Zbiór opowiadań z akcją umiejscowioną w świecie robotów który jest mieszanką fantastyki naukowej, baśni i filozofii. Głównymi bohaterami książki są dwa rywalizujące między sobą roboty-konstruktorzy.

Inne książki Stanisława Lema:
Astronauci Bajki Robotów Biblioteka XXI wieku Boli tylko, gdy się śmieję... Listy i rozmowy Bomba megabitowa Diabeł i arcydzieło. Teksty przełomowe Doskonała próżnia Dyktanda czyli... w jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia - dziś Michała - uczył pisać bez błędów Dzienniki gwiazdowe Eden Fantastyczny Lem. Antologia opowiadań według czytelników Fantastyka i futurologia Fiasko Głos Pana Golem XIV Katar Kongres futurologiczny Księga Robotów Lata czterdzieste. Dyktanda
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Szczęśliwi są zawsze inni, podług indagowanych przynajmniej.

Istotnie, zmarli nie mają kłopotów – przyświadczył Klapaucjusz. – To dobra prawda, skoro oznacza przemijalność cierpienia.

Gdy nęka cię garb i pokręcenie, a zarazem wierzysz, że jesteś taki, bo w tej postaci pragnął cię Przedwieczny i plan twego pokręcenia wypełniał mgławicę Jego zamysłów jeszcze przed stworzeniem świata, łatwo się wtedy ze swym stanem pogodzisz. Ale gdy ci powiedzą, że to jeno skutek pośliźnięcia się paru atomów, co nie powskakiwały na właściwe miejsca, cóż ci pozostaje prócz nocnego wycia?

Pewne trudności powstały przy kwestii Szatana ( ... ) Toż z nim jak z kanalizacją - przykre to lecz niezbędne. Gdyby nie było Szatana, musiałby Bóg sam doglądać piekieł, co źle by się rymowało z jego nieskończoną dobrocią. Zawszeć poręczniej wydelegować kogoś do tak delikatnych spraw.

Idiotów uszczęśliwić można byle czym, z rozumnymi jest gorzej. Rozumowi niełatwo dogodzić. Rozum bezrobotny to wprost jedna zmartwiona dziura, nicość, potrzebne mu są przeszkody. Szczęśliwy przy ich pokonywaniu, zwyciężywszy, wnet popada we frustrację, a nawet wariację. Trzeba mu więc stawiać przeszkody wciąż nowe, podług jego miary.

Tu wszedł im w paradę mleczak, gdyż wytchnął baczą, a sam huź do bytowni i daje całą w tył, żeby przywrócić jakąś poprzedniość, lecz albo trafił w zły zęz, albo omsknął mu się chwyt na ontojeści. Stękły wszystkie koordynaty, kontinuum okropnie jękło, jakby macierz roniła, posypał się grad kamieni filozoficznych i łysnął nowy świat - ale jaki!!

Cyprian cyberotoman, cynik, ceniąc czule
Czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała,
Ciągle cytrą czarował. Czerwieniała cała,
Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała...
...Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!

O wielopowłokowa uczuć komitanto,
Wiele trzeba Cię cenić, ten się dowie tylko,
Kto takich parametrów przeczuwając fantom,
Ginie w nanosekundach, płonąc każdą chwilką!

Na szczyt można wejść, ale wszystkie drogi ze szczytu prowadzą w dół!