Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Rosjan

Zobacz listę Rosjan

Rosjanie wg. profesji

Oto czym jest aresztowanie: to blask oślepiający i cios, które sprawiają, że teraźniejszość nagle staje się przeszłością, zaś to, co niemożliwe, zaczyna być pełnoprawną codziennością.

Miej tylko tyle, co można zabrać ze sobą: poznaj języki, poznaj obce kraje, poznaj ludzi. Niech pamięć będzie twoją sakwą podróżną. Zapamiętuj! Zapamiętuj! Tylko te gorzkie ziarna może kiedyś wzejdą. Rozejrzyj się dokoła – otaczają cię ludzie. Może któregoś z nich będziesz potem wspominał całe życie i palce gryźć będziesz, żeś go nie wypytał. I mów mniej – a więcej usłyszysz. Między wyspami Archipelagu rozsnute są cienkie nici żywotów ludzkich. Przędą się, stykają ze sobą – choćby w takim półciemnym, turkoczącym wagonie, później znów rozchodzą się na wieki, ty zaś nastaw ucha na ciche ich brzęczenie i na równy stukot, co dochodzi spod podłogi. To postukuje przecież – wrzeciono życia.

Jeszcze tylko błyśnie ci w twojej desperacji cyrkowy, papierowy księżyc: „To pomyłka! Zaraz się połapią!”.

I to wszystko. I niczego więcej nie jesteś w stanie pojąć – ani w ciągu pierwszej godziny, ani nawet w trakcie całej pierwszej doby.

Gdy Pawła Nikołajewicza nic w pokoju nie wprawiało w rozdrażnienie, gdy gnębiący go smutek zmniejszał się do zwykłych ludzkich rozmiarów – generał stawał sobie przy oknie i patrząc na park nucił cicho, a głos miał miły: „Uśnij serce, niech sen tu zagości. Nie budź mnie ani tego co było…” I bądź tu mądry! – mógł być najmilszym gościem w każdym salonie! A ileż zbiorowych mogił więźniarskich zostawił wzdłuż torów, które budował!

Cnocie, wychłostanej i mizernej, wolno już teraz wejść w swoich łachmanach i zająć miejsce w kącie, byleby tylko siedziała cicho.

Bo gdy nam źle - nie wstydzimy się Boga. Wstydzimy się go tylko wtedy, gdy nam dobrze.

W kapitalizmie demokratyzm jest ograniczony, ciasny, uszczuplony, okaleczony przez wszystkie warunki niewolnictwa najemnego oraz biedy i nędzy mas.

Kwestia stosunku socjalistycznej rewolucji proletariackiej do państwa nabiera więc nie tylko praktycznego znaczenia politycznego, ale także znaczenia najpilniejszego problemu dnia dzisiejszego, problemu wyjaśnienia masom, co będą musiały zrobić kiedy niedługo uwolnią się od kapitalistycznej tyranii.

Państwo jest wytworem i przejawem niemożności pogodzenia antagonizmów klasowych.

Rewolucja jest z pewnością najbardziej autorytarną rzeczą, jaka jest możliwa. Rewolucja to akt, w którym jedna część ludności narzuca swoją wolę drugiej części za pomocą karabinów, bagnetów i armat, czyli skrajnie autorytarnych środków.

Za życia wielkich rewolucjonistów klasy uciskające nieustannie ich prześladowały, przyjmowały ich teorie z najdzikszą złośliwością, najbardziej zaciekłą nienawiścią i najbardziej pozbawionymi skrupułów kampaniami kłamstw i oszczerstw. Po ich śmierci podejmuje się próby przekształcenia ich w nieszkodliwe ikony, niejako kanonizacji i uświęcenia w pewnym stopniu ich imion dla „pocieszenia” uciskanych klas i w celu oszukania tych ostatnich, a jednocześnie ograbiając rewolucyjną teorię z jej istoty, stępiając jej rewolucyjne ostrze i wulgaryzując.

Według Marksa państwo nie mogłoby powstać ani się utrzymać, gdyby możliwe było pogodzenie klas.

Rewolucja nie polega na rządzeniu nową klasą, rządzeniu przy pomocy starej machiny państwowej, ale na rozbijaniu te machiny przez tę klasę i rządzeniu przy pomocy nowej machiny.

Dopóki istnieje państwo, nie może być wolności. Gdy będzie wolność, nie będzie państwa.

Im silniejszą Polska będzie, tym bardziej nienawidzić jej będą Niemcy, a my potrafimy posługiwać się tą ich niezniszczalną nienawiścią. Przeciwko Polsce możemy zawsze zjednoczyć cały naród rosyjski i nawet sprzymierzyć się z Niemcami.

Związki zawodowe – mechanizm transmisyjny między partią komunistyczną a masami.

Całe społeczeństwo będzie jednym biurem i jedną fabryką z równą normą pracy i płacy.

Cała władza w ręce Rad!

Ze wszystkich sztuk najważniejszy jest dla nas film.