Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

W pracy z misją im więcej robisz, tym bardziej ładują ci się akumulatory.

Fundacja powstała bardzo przypadkowo, ponieważ w telewizji lekarze z Warszawy zbierali pieniądze na jedno urządzenie do Centrum Zdrowia Dziecka. Ja pracowałem wtedy w radiu, więc tam to powtórzyłem. Okazało się, że ludzie bardzo się zainteresowali, więc wysyłali pieniądze. Potem te pieniądze przekazałem lekarzom. A jak ich poznałem, to okazali się być bardzo fajnymi kolesiami i zaczęliśmy myśleć o zrobieniu czegoś więcej.

Byłoby idiotyzmem, gdybyśmy opinię na temat szczerości naszych działań mieli budować w oparciu o wielokrotność udzielanej pomocy. Nawet ten jeden, jedyny raz w roku, w ciągu dziesięciu lat, czy nawet w ciągu całego życia, zasługuje na szacunek. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest wspaniałym dowodem na to, że ludzie często zaczynają od jednorazowego wsparcia jakiejś akcji społecznej, a później ten ich odruch serca przekształca się w codzienne zaangażowanie.

„Róbta, co chceta” to była nazwa mojego programu telewizyjnego z lat 90., bo rzeczywiście mogłem w nim robić, co chciałem. (…) Pełny odlot. Dzisiaj wyglądałoby to poczciwie, ale w ówczesnej telewizji było czymś świeżym. I trafialiśmy w estetykę młodych ludzi. Tymczasem „Róbta, co chceta” ze zgrozą powtarzane jest przez krytyków Orkiestry, chociaż ja tego hasła nie używam.

Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, "Wkurzam, choć wkurzać nie chcę", „Gazeta Wyborcza”, 14–15 stycznia 2012 r.
o sobie
strona cytatu

Pielęgnuje w sobie tę naiwność. Dzięki niej mogłem zająć się działalnością charytatywną, która wymaga zaufania do innych ludzi. Gdybym węszył w ludziach szwindel i złe intencje, nic bym mądrego w życiu nie zrobił. Naiwność czasem kosztuje, bo ktoś cię może zrobić w bambuko, ośmieszyć, zdradzić. Ale tę cenę warto zapłacić. Dużo większe koszty psychiczne ponosi się, tropiąc w ludziach zło. To paraliżuje wolę działania.

Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, Wkurzam, choć wkurzać nie chcę, „Gazeta Wyborcza”, 14–15 stycznia 2012 r.
o sobie
strona cytatu

Nasze koszty własne nie przekraczają 10 procent wszystkich wpływów. I żeby było jasne – tych 10 proc. nie bierzemy z puszek, tylko zarabiamy na odsetkach, lokatach i dostajemy od sponsorów. Wszystkie pieniądze zebrane w Finale idą na sprzęt.

Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, "Wkurzam, choć wkurzać nie chcę", „Gazeta Wyborcza”, 14–15 stycznia 2012
pochwalne
strona cytatu

Największą polską zmorą są przepisy o zamówieniach publicznych. To się odbija na wszystkich dziedzinach życia – od autostrad po zakup samolotów dla wojska – tym bardziej że dzięki unijnej kasie państwo sporo inwestuje. W przetargach liczy się tylko cena. To za to oferenci dostają najwięcej punktów, nie za jakość. Miało to ukrócić korupcję, a tymczasem spowodowało paraliż. Bo przychodzi jakaś firma, daje cenę za kilometr autostrady o połowę niższą, a potem albo budowę partoli, albo staje w połowie prac i domaga się renegocjacji kontraktu. To opóźnia inwestycje o lata. I w efekcie są droższe, niż gdyby od razu wybrać ofertę.

Na festiwalu obowiązuje zakaz obrażania innych. Nawet muzykom mówimy, że nie mają prawa źle mówić o innych kolegach. To miejsce różnych kultur i poglądów. Ale mówimy głośno: to nasza prywatka, za nasze pieniądze, za zgodą wszystkich, którzy tu przyjeżdżają, i mamy prawo komuś powiedzieć – a rzadko się zdarza taki komfort, którego się dopracowaliśmy – że nie chcemy tu z nim być. Tak jak we własnym domu wolno powiedzieć: nie zgadzam się, żebyś przyszedł, bo popsujesz mi zabawę. Dlatego postawiliśmy na zniechęcenie pewnych ludzi. Po ogłoszeniu na stronie, kto będzie grał, odezwało się takie polskie smędzenie. A dlaczego ten, a nie tamten, i tak dalej. Nieprzypadkowo napisaliśmy: jeśli nie chcecie, to nie przeżyjecie tego Przystanku Woodstock, ale w takim razie shut up, cicho bądźcie. Nie pasuje? To siedź w domu.

Myślę, że na co dzień w życiu młodych ludzi brakuje wielu pozytywnych spraw i relacji. Za każdym razem rozpoczynam Woodstock od jednego słowa – przepraszam. Za to, że ten kraj tak niewiele może wam zaoferować, że słyszycie tyle oszczerstw, kłamstw, chamstwa, których autorami są właśnie dorośli. Potem możemy oddać się kilku dniom zabawy, ale i myślenia o tym, że może być normalnie, możemy do czegoś dążyć. I to jest różnica pomiędzy nami a Love Parade. Dlatego gloryfikują Przystanek Woodstock.

Źródło: Przystanek Woodstock: To nasza prywatka, 5 sierpnia 2003 r.
strona cytatu

Może ojciec Tadeusz Rydzyk jeszcze o tym nie wie, ale na 27 mln zł zebranych podczas ostatniego finału, tylko 1 mln 200 tys. kosztowało nas zorganizowanie „Przystanku Woodstock”. Te pieniądze spokojnie otrzymujemy z procentów.

Opis: wypowiedź skierowana do o. Tadeusza Rydzyka po emisji w TV Trwam filmu "Przystanek Woodstock – przemilczana prawda".
strona cytatu

Krzysztof, rzuć ten podły zawód, w tym miejscu, w którym jesteś. Znajdź coś innego, przyzwoitego, tak żebyś mógł znowu ze mną rozmawiać o podróżach i żebym znowu mógł się z tobą napić wódki.

"Kręcioła" wyleciała z telewizji, a wraz z nią, co tu dużo gadać, wylatujemy także my.

Gratuluję wyrwania ponad 15 baniek od Unii Europejskiej! Tej zgniłej, libertyńskiej i zamąconej na masońskich układach. Hura, hura, hura!

Gdyby w innym kraju miałby być robiony taki finał, to niektórzy mogliby powiedzieć, że jest za zimno na trzymanie w ręce puszki.

Finał Orkiestry to ma być święto. Mądre świeckie święto z przesłaniem jak najbardziej chrześcijańskim: pomaganie bliźniemu daje masę radości. Bo daje. Uczy się tego 120 tysięcy wolontariuszy z puszkami. I zapamiętuje na resztę życia. Działalność charytatywna na ponuro zawsze wydawała mi się nieco podejrzana.

Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, Wkurzam, choć wkurzać nie chcę, „Gazeta Wyborcza”, 14–15 stycznia 2012
o sobie
strona cytatu

Bez telewizji byłbym jak dziad pod kościołem.

Czekista powinien mieć chłodny umysł, gorące serce i czyste ręce.

Nie bijcie za nic swych dziatek, niech broni was od tego wasza miłość ku nim... Miłość to twórca wszystkiego dobrego, wzniosłego, silnego, ciepłego i jasnego.

System oszczędności – to system prawdziwie proletariacki, to system twardej oszczędności ludzi wyrosłych z nędzy, znających wartość każdego grosza.

Czerwony dyrektor, inżynier, technik czy robotnik, który przy minimalnym zużyciu osiąga maksymalne rezultaty, jest prawdziwym bohaterem pracy.