Strona numer 85
(...) bo zawsze chciałem być strażakiem, do tego się przyznaje.
Trubadurzy - my jesteśmy wychowani na jednym podwórku, jesteśmy przyjaciółmi.
To nie ważne, czy Ojczyzna mi się podoba, czy nie. Z duszy jej sobie nie wyrwę…
Mimo że byłem bardzo nieśmiały, odkryłem, że z nową tożsamością mogę wyjść na scenę.
Często zmieniam zdanie. Zwykle nie za bardzo zgadzam się z tym, co mówię. Jestem okropnym kłamcą.