Strona numer 72
Nie dręczy mnie sumienie, do nikogo nie czuję żalu. Jeśli idzie o czas miniony, cierpię na amnezję.
Jestem artystą trapezu, ale pod nim mam mocną siatkę. Dzięki temu własna słabość jest mi obca.
Straciłem 45 kilogramów, by nosić garnitury od Hedi Slimane’go.
Niechciałbym być bardzo popularny wizualnie. Żeby wszyscy widzieli w ogóle jak ja wyglądam.
I wtłoczyliśmy sobie taką strasznie jakąś mistyczną jazdę do głowy.
Nad tymi, którzy mają 15 czy 20 tysięcy nie litowałbym się przesadnie.