Z prostotą kroczcie drogą Pana i nie zadręczajcie waszego ducha. Trzeba, abyście znienawidziły wasze wady, ale czyńcie to z umiarkowaną nienawiścią, a nie gniewnie i nerwowo. (...) Z braku cierpliwości, moje dobre córki, wasze niedoskonałości zamiast zanikać, rozrastają się coraz bardziej, gdyż niepokój i zatroskanie o pozbycie się ich, powoduje ich umocnienie.
Branie nowych kredytów jest teraz drogą do spłacania starych.
Po prostu jedź tą drogą, dopóki cię nie rozpieprzą.
Jestem wściekającym się alkoholikiem, jednak nie chcę aby tą drogą poszły moje dzieci.
Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą!