"Widzieć ogrody Tantala w Homerze", "oglądać wojny napoleońskie w Tołstoju", "leczyć się z gruźlicy w Mannie", " polować na wieloryby w Melville'u", " być nieszczęśliwym kochankiem w Prusie" - to chyba najbardziej lakoniczne, a jednocześnie jakże trafne ujęcie tego, co wyprawia z nami literatura.
Nie lubię oglądać filmów ze swoim udziałem - zasypiam przy nich.