Ulubionym moim autorem jest Mark Twain, a to z trzech powodów: pisze dobrze, bawi mnie i... nie żyje.
Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku.
Uznałem, że po tych ośmiu miesiącach funkcjonowania mój potencjał energetyczny się wypalił.