- On potrzebuje waszych modlitw- rzekł detektyw łagodnie.
- Czyżby był nieszczęśliwy ?
- Tak bardzo nieszczęśliwy, że zapomniał, czym jest szczęście. Jest tak nieszczęśliwy, że sam o tym nie wie.
- Ach, bogaty.....- szepnęła zakonnica.
Królem jestem ludzi, nie sumienia.