Przyszło nam żyć, kiedy zmieniają się epoki. Kiedy technologia mówi, że z państewek trzeba przejść na kontynenty, na globalizację. Do demokracji trzeba wpisać nowe elementy, by była demokracją, a nie jakimś mafijnym układem. Takie mamy czasy. I będą się różne rzeczy teraz zdarzać.
Mam wiele autorytetów muzycznych, lecz cały czas się zmieniają. Staram się jednak tylko nimi inspirować, pozostając sobą.
Ciasnota umysłowa, brak wyobraźni i nietolerancja są jak pasożyty. Zmieniają właściciela, zmieniają kształt i żyją wiecznie.
Kiedy zaproponowałem spódnicę dla mężczyzn, zauważyłem, że mężczyźni się zmieniają, i zaczynają być gotowi, aby pokazać swoją kobiecą stronę.
Bardzo mi się dobrze tę rolę grało i nie uważam, że przynosi mi ujmę. Nigdy nie zapisałem się do żadnej partii. Ojciec przestrzegał mnie przed polityką. A film był dla dzieci. Dopiero po emisji zorientowaliśmy się, że partia zauważyła gigantyczny odzew u widzów i zaczęła to wygrywać politycznie. Naszą czwórkę postanowiono wykorzystać, gdy przewożono prochy pomordowanych w Majdanku do Brześcia. Mieliśmy ściągnąć tłumy ludzi, ale zakazali nam dawania autografów. Tymczasem tylko przyjechaliśmy i skończyła się partyjna akademia. Na nasz widok dzieci oszalały. Czułem się jak na rockowym koncercie.
Gdy kamień na taflę, spokojnej wody rzucamy, powstają kręgi, idące wszerz i zamierające powoli. Tak żyją ludzie, gdy śmierci bramy przepastne przekroczą; kręgi powoli zamierają i nikną, pozostawiając po sobie pustotę a nawet zapomnienie. Prawa śmierci i prawa życia, związane ze sobą, są bezwzględne i bezlitosne.
Ja lubię sobie poprzeklinać, a mamie strasznie się to nie podoba. Setki razy mi powtarzała: „Dziewczyno, masz wygląd pięknej kobiety z klasą, a takie brzydkie słowa wychodzą z twoich ust. To nie wypada!”.
Wdzięczność przynosi szacunek pozwalając nam doświadczać epifani /dośw. mistyczne - przyp. tłumacza/. Te transcendentalne momenty chwały zmieniają na zawsze nasze doświadczenie życia i świata.
Kłaniam się ludziom, którzy prowadzą wielkie biznesy, tworzą miejsca pracy i zmieniają świat. Ale to demoralizujące, gdy osoby utrzymywane z publicznych środków, gromadzą miliony.