- (...) Nazywa się Jaskier. Jest poetą.
- Poeta - Milva popatrzyła na rzucanego suchymi już torsjami trubadura, potem podniosła wzrok. - Kiedy tak, tedy pojmuję. Jeśli czego nie pojmuję, to czemu on tu rzyga, miast gdzie w cichości rymy pisać.
Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.
Jedyną czynnością, która dobrze wychodzi samotnym, jest samogwałt.
Stalin był tyranem, wielu nazywa go zbrodniarzem. Ale przecież nie był nazistą.