Grzech jest jak wietnamska podróbka, która kosztuje trzy razy więcej niż obiecywano.
Heroizmu wiary nie dowodzi się dzisiaj na szafotach, ale odmawiając przyjęcia łapówki czy przestrzegając szóstego przykazania.
Donald Tusk mógłby odegrać rolę w polskiej polityce, ma kapitał, którym może dysponować. Ale zachęcałbym, żeby myśleć w innych kategoriach. Wszystkie białe konie padły. Nikt na białym koniu już nie wróci
Jako chłopak chciałem zostać księdzem. Ale tak naprawdę chciałem być z ludźmi w najważniejszych momentach ich życia.
W historii sztuki, generalnie w sztuce mówi się o takim zjawisku, które się nazywa Horror Vacui, czyli lęk przed pustką. Jak jest pusto to trzeba naćkać wszystkim. [...] Każde tworzenie spiskowych teorii jest efektem jakiegoś deficytu poznawczego.
Wśród sześciu miliardów ludzi nie ma nikogo, kto by urodził się "po nic".
Bardzo bym chciał, żeby rok 2050, który jest w nazwie mojego ruchu – i który prawdopodobnie wyznacza schyłek mojego życia, a zarazem początek najbardziej kreatywnego okresu życia mojego dziecka – był takim rokiem, kiedy sprawy będą szły już na tyle dobrze, że moje dziecko będzie mogło przekazać ten świat swoim dzieciom w lepszym stanie.
Mówię otwarcie: ja też marnuję jedzenie. Ale odkąd, właśnie pisząc tę książkę, pozbierałem sobie to wszystko do kupy, i dotarło do mnie że natychmiast muszę włączyć troskę o resztę stworzonego świata w obręb mojego chrześcijaństwa, zobaczyć że to nieodłączna część orędzia Ewangelii, idę małymi krokami ku naprawdę dobrej zmianie. Prawie całkiem zrezygnowałem z plastikowych butelek.
Na własne oczy zobaczyłem, jak bardzo coś jest w Polsce nie tak: zabić ojca rodziny, człowieka, tylko dlatego, że jest politycznym przeciwnikiem? Zabić go na oczach tłumów, w wielkie święto czystego dobra, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Poczucie, że trzeba coś zrobić, a nie tylko mówić, krytykować, narastało we mnie od jakiegoś czasu [...]
Świat, wg. danych FAO, produkuje dziś dość żywności (i pod względem białka i kalorii) dla 15 mld. ludzi. Zapas więc mamy spory. Bóg dał nam trzysta tysięcy gatunków jadalnych roślin, których potencjał żywnościowy pozostaje dla nas wciąż nie odkryty, a hodujemy wciąż te same piętnaście gatunków, bo tak się przyzwyczailiśmy, to umiemy i tak jest najprościej.
Ja nikomu nie będę mówił, czy ma jeść mięso, czy nie. Poproszę go tylko, żeby był uczciwy. Żeby uświadomił sobie, że nie ma szynki bez przemocy, krwi, śmierci. Nie ma takiej możliwości.
Najbardziej wzruszył mnie podarowany mi przez nich najtańszy chiński parasol. Po ten parasol musieli jechać kilkadziesiąt kilometrów. Kupili mi go, bo wyczytali w Wikipedii, że Polska leży na nizinach, gdzie często pada deszcz.
Bodajże Bismarck powiedział, że politycy przypominają rzeźników, apelujących, by cieszyć się smakiem kiełbasy, nie wnikając w procesy prowadzące do jej powstania. A przecież polityka to jest coś, za co płacimy i co decyduje o naszym życiu, losie naszych firm, przyszłości naszych dzieci, naszej przyszłości.
Idąc do polityki, trzeba pamiętać o tym, że nie robi się tego po to, żeby narzucać swój światopogląd innym przy użyciu narzędzi, jakie daje państwo. Polityk nie jest od tego żeby tworzyć problemy, on ma je rozwiązywać.
Są takie zdania, po których kropka brzmi doprawdy niezwykle wyraźnie.
Lęk i strach to jest podstawowe narzędzie działanie szatana. Chrześcijaństwo polega na tym, żeby się nie lękać.
Jeśli człowiek próbuje się z Panem Bogiem zmagać, ma relację z nim w miarę przepracowaną, albo jest w trakcie pracy to nie ma takiego księdza i nie ma tak debilnego kazania, które byłoby w stanie wyrzucić go z torów, po których jedzie do Pana Boga.
Przyzwoitość to dostrzeżenie, że w każdej międzyludzkiej sytuacji w jaką wchodzimy, jest ktoś poza nami, to dostrzeżenie jego potrzeb i praw. To postąpienie według tzw. "złotej zasady" - zachowuj się tak, jak chciałbyś by zachowywano się wobec ciebie.
Dobrze by było, gdybyśmy choć część energii, którą poświęcamy na nieustanne szykowanie się do narodowych zrywów i wielkich kampanii, poświęcili na codzienne, mozolne budowanie fundamentu dobra w mikroskali, w najbliższym otoczeniu.