Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

- Może to był podstęp - stwierdził Jace, mrużąc oczy.
- Twoim zdaniem Tian wiedział, że skoczymy z mostu w Diyu i w trakcie swobodnego spadania będziemy zastanawiać się, w której części Odwróconego Szanghaju powinniśmy wylądować, więc wskazał nam katedrę, żebyśmy mogli wpaść w pułapkę, wybierając akurat to miejsce, a nie inne? - rzuciła sucho Clary.
- No, właściwie, jak tak to ująć, faktycznie wydaje się skomplikowane.

Cassandra Clare: - Może to był podstęp - stwierdził Jace, mrużąc oczy.
-...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/moze-to-byl-podstep-stwierdzil-jace-mruzac-oczy-twoim-zdaniem-tian.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/moze-to-byl-podstep-stwierdzil-jace-mruzac-oczy-twoim-zdaniem-tian.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:504px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Nasze wyobrażenia o czasie i przestrzeni podsuwają nam takie przekonanie, że czas to coś zupełnie innego niż przestrzeń, że to dwa różne byty. Wydaje nam się, że jedno jest osadzone w drugim i są niezależne od siebie. Tymczasem czas jest zadziwiająco podobny do przestrzeni, co wydaje się kłócić z naszą codzienną percepcją.

Widzimy tylko drobny fragment i to naprawdę bardzo, bardzo drobny. To nie jest zresztą nic nowego, tak też podejrzewali już starożytni Grecy. W dodatku ten fragment jest kompletnie niereprezentatywny dla całej rzeczywistości, która okazuje się zupełnie inna, niż nam się wydaje.

To, że istnieje pewna rzeczywistość poza tym światem, jest dla mnie no niemal rzucające się w oczy. (...) Gdyby nie było transcendencji, a świat podlegał w sposób nieunikniony prawom, ja bym tego nie nie rozumiał. Kompletnie.

Wydobył lupę i centymetr i suwał się po pokoju na kolanach, mierząc, porównywając, badając; zaledwie kilka cali dzieliło długi cienki nos jego od posadzki, a niewielkie, osadzone głęboko, jak u ptaka, oczy jego iskrzyły się i promieniały. Ruchy miał takie szybkie, ciche i zwinne, że nie mogłem się oprzeć myśli, jaki straszny byłby z niego przestępca, gdyby energię swoją i bystrość był obrócił przeciw prawu, zamiast zużytkować te przymioty na jego obronę! Śledząc i tropiąc, szeptał coś do siebie, a w końcu wydał głośny okrzyk radości.

On nie jest elektrykiem i nie wie, że są akumulatory kwasowe i zasadowe. Ciekawe, które on ładuje?

Siedział grzecznie pod miotłą, był takim „przynieś, podaj, pozamiataj” – stwierdził. – Ale czas robi swoje, w okresie wielkich reform postawił na populizm i demagogię i na tym jedzie. Dlatego nie ma najmniejszych szans na drugą kadencję.

Dając przykład wrażliwości na wszelkie przejawy niesprawiedliwości społecznej przekazuje nam Pan trafne diagnozy, dotyczące przemian ustrojowych w Polsce, które nie tylko często otwierają naszym Rodakom oczy na zakulisowe działania rządzących naszym krajem, ale również ukazują niekorzystną dla społeczeństwa ich politykę. Właśnie ten sposób pojmowania krzywdy ludzkiej stawia Pana w roli autorytetu moralnego i sumienia tych, którzy doprowadzili Polskę do stanu obecnego. Poprzez działalność społeczną i charytatywną, wskazuje Pan drogę jak można i należy pomagać biednym i poszkodowanym w wyniku transformacji ustrojowej.

A jak było naprawdę? Czas rządu Olszewskiego to czas, kiedy polska gospodarka po przeszło dwóch latach spadku zaczęła się znów rozwijać. Łgano w żywe oczy, łgano wprost bezczelnie, wyśmiewano słynne pytanie Jana Olszewskiego: Czyja będzie Polska?, przeciwstawiając mu pytanie: Jaka będzie Polska?, chociaż związek tych dwóch spraw jest nawet dla kogoś słabo rozgarniętego zupełnie oczywisty.

Można mieć różne sny, ale ten o Szmajdzińskim to jakaś perwersja.

Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię.