Każda powieść stworzona z prawdziwą pasją ubiega się w sposób naturalny o trwałą wartość estetyczną, to znaczy o wartość zdolną przeżyć autora. Pisać bez tej ambicji jest cynizmem: o ile bowiem średniej klasy hydraulik jest ludziom potrzebny, o tyle średniej klasy powieściopisarz, który z całą świadomością rzeczy wytwarza książki ulotne, pospolite, konwencjonalne, przeto bezużyteczne, przeto zabierające miejsce, przeto szkodliwe, jest godny pogardy. Na tym polega przekleństwo powieściopisarza. Jego uczuciowość jest przywiązana do ohydnego słupa megalomanii.
Kiedy tworzysz film z pasją i sercem, to boli kiedy ktoś twierdzi, że są czysto komercyjnym tworem.