Jej sześciu synów spłodziło trzydzieści dwoje wnucząt, a one dziewięćdziesiąt jeden prawnucząt i zanim wybuchła epidemia supergrypy, na świat przyszło jeszcze troje prawprawnucząt. Byłoby ich więcej, gdyby młode kobiety nie używały pigułek antykoncepcyjnych. Wyglądało na to, że chodzi im jedynie o seks. Abagail ubolewała nad nimi i ich nowoczesnym stylem życia, ale nigdy nie powiedziała tego głośno. Bóg sam osądzi, czy biorąc pigułki grzeszyły, czy też nie - na pewno nie będzie o tym decydował ten stary, łysy piernik z Rzymu.
Abagail przez całe swoje życie była metodystką i zawsze podkreślała, że nic jej nie łączy z mającymi klapki na oczach katolikami. Wiedziała, że nigdy nie poznają ekstazy, której doświadczasz, oddając się swemu mężczyźnie i swemu Bogu, mówiąc: "Bądź wola twoja i bądź wola Twoja", ekstazy seksualnej, kiedy mężczyzna i kobieta dopuszczają się staremu grzechu Adama i Ewy (...).