I co to, do diabła, za różnica, dokąd się odchodzi, do raju, piekła czy też do Tir Nan Og. Odchodzi się zawsze w ciemność. Wiem coś o tym. Odchodzi się w ciemny korytarz, który nie ma końca.
Tyle dróg budują, tylko, ku*wa, nie ma dokąd iść!
Na mą cześć, przyjacielu, nie masz tego wszystkiego, o czem mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła.
Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię.