Ględził tak i ględził, upajając się własną gadką i co chwilę wstawiał do niej te pogrzebowe orgie, aż w końcu Książę nie zdzierżył i napisał mu na kawałku papieru "uroczystości, ty stary durniu", złożył karteczkę i gulgocząc "gu-gu-gu", podał mu ją ponad głowami zebranych.
Użyłem cząstek i części innych osobowości aby uformować swoją własną.
Myślę że w sztuce, szczególnie w filmach, ludzie starają się potwierdzić swoją własną egzystencję.