Ból jest dziwnym uczuciem. Kot zabijający ptaka, wypadek samochodowy, pożar...Ból zjawia się nagle — trach! — i już jest, przygniata cię, aż nadto rzeczywisty. A w oczach postronnego obserwatora wyglądasz na głupca. Jakbyś nagle zidiociał. Nie ma na to lekarstwa, jeśli nie znasz nikogo, kto zrozumie, jak się czujesz, i wie, jak ci pomóc.
