Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Kurt Vonnegut

Kurt Vonnegut cytaty

Kurt Vonnegut (ur. sobota, 11 listopada 1922; zm. środa, 11 kwietnia 2007) przeżył 84 lata i 5 miesięcy

Amerykański pisarz i publicysta, tworzący literaturę postmodernistyczną i science fiction, określaną jako prowokującą. Często posługiwał się surrealizmem. Weteran II wojny światowej
Powiązane: surrealizm

Książki Kurta Vonneguta:

Armagedon w retrospektywie Cat's Cradle Człowiek bez ojczyzny Galapagos Hokus pokus Kocia kołyska Kurt Vonnegut: Listy Losy gorsze od śmierci Matka noc Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater Niedziela palmowa Opowiadania wszystkie Pianola Popatrz na ptaszka Recydywista Rysio Snajper Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca Sinobrody Slapstick albo nigdy więcej samotności! Syreny z Tytana
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 11

Morał? Jest dość roboty z grzebaniem zmarłych, bez prób wyciągania morału z każdej śmierci. Połowa zabitych nie ma nawet imienia.

W zabawkach naszych dzieci nie ma prawa być nic harmonijnego, bo wyrosną przygotowane na spokój i porządek i zostaną zjedzone żywcem.

Swojemu pisarstwu ufam najbardziej i wygląda na to, że inni najbardziej mu ufają, gdy wypowiadam się jak człowiek z Indianapolis, którym jestem.


Równie dobrze mogliby rzucać tortami.

W Ameryce to są zwycięscy kontra przegrani i wynik od początku jest ustawiony.

Jeżeli dziś w nocy odniosę sukces, wówczas nie będzie już diabła pośród ludzi. Więcej uczynić nie mogę. Teraz, jeżeli inni wyplenią ze świata próżność, ignorancję i niedostatek, ludzkość będzie mogła odtąd żyć szczęśliwie.

Każdy głupi wie, jak można się łatwo i szybko pozbyć diabła (...) To proste jak drut. Trzeba go zbombardować w cholerę w jego centrali na Kremlu.

A jak powinniśmy postąpić w czasach tej apokalipsy? Powinniśmy być nadzwyczaj dobrzy dla siebie nawzajem, to na pewno. Ale też powinniśmy przestać być aż tak poważni. Żarty bardzo pomagają. I sprawcie sobie psa, jeśli jeszcze nie macie.

Dziecko, nigdy nie majstruj przy machinie czasu. Niech teraźniejszość będzie teraźniejszością, a przeszłość przeszłością. A gdybyś się, dziecko, kiedykolwiek zgubiło w gęstym dymie, zaczekaj spokojnie, aż się przejaśni. Stój i czekaj, dopóki się nie zorientujesz, gdzie jesteś, gdzie byłeś i dokąd idziesz.

Przypominał ekstrawertyka, który chciał być introwertykiem, towarzyskiego faceta, który pragnął być samotnikiem, szczęściarza, który wolałby mieć pecha. Optymistę, zgrywającego pesymistę w nadziei, że ludzie zwrócą na niego uwagę.

Czytanie i pisanie to działania wywrotne same w sobie. Obalają bowiem nasze przekonanie, że sprawy muszą się układać tak, jak się układają, że człowiek jest sam, że nikt nigdy nie czuł tak, jak my czujemy. Gdy ludzie czytają Kurta, przychodzi im do głowy, że bieg rzeczy zależy od nich w o wiele większym stopniu, niż sądzili. Świat staje się nieco innym miejscem właśnie dlatego, że czytają cholerną książkę. No, tylko pomyślcie.

Jeśli nie potrafisz pisać klarownie, to najprawdopodobniej nie myślisz wcale aż tak sprawnie, jak ci się wydaje.

Myślę, że człowiek jest zwierzęciem piechotnym.

(...) cokolwiek było - będzie zawsze, a cokolwiek będzie - zawsze było.

- Ten dzień przejdzie do historii! - stwierdził Jones.
- Każdy dzię przechodzi do historii - powiedział szef.

Wszyscy ględzą, że dzieci są nieznośne. A dorośli są jeszcze gorsi.

- Życie było nadal krótkie, nędzne i nikczemne.
Ale teraz ludzie nie musieli już myśleć wyłącznie o brutalnej rzeczywistości. Ludzie byli coraz szczęśliwsi, w miarę jak rozrastała się legenda o okrutnym tyranie w stolicy i dobrym świętym w dżungli. Wszyscy otrzymali pracę jako aktorzy w sztuce, która była bliska ich sercu, w sztuce, którą każdy człowiek, pod każdą szerokością geograficzną mógł zrozumieć i oklaskiwać.
- W ten sposób życie stało się dziełem sztuki - zauważyłem zdumiony.

Nieważne – powiedziała. – Nie twoja wina, że urodziłeś się bez serca. Przynajmniej zawsze starałeś się wierzyć w to, w co wierzą ci, którzy mają serce – czyli, tak czy owak, byłeś dobrym człowiekiem.

Często zdarza mi się myśleć o ludziach jako o wielkich elastycznych probówkach, wewnątrz których wrą różne reakcje chemiczne.

Ktokolwiek zabrnął z kretyńską misją tak daleko - wyjaśnił Salo - ten ma już tylko jedno wyjście: obronić honor kretynów przez wypełnienie misji do końca.

Kiedyś ciągle wygłaszałem prelekcje. Potrzebowałem aplauzu. Potrzebowałem łatwego zarobku. I kiedy na scenie Biblioteki Kongresu jak zwykle odstawiałem cyrk, mieszając z błotem tępaków, w moim mózgu przepalił się bezpiecznik. Nie miałem już nic do powiedzenia.

Galeria - kliknij aby powiększyć