Nieważne – powiedziała. – Nie twoja wina, że urodziłeś się bez serca. Przynajmniej zawsze starałeś się wierzyć w to, w co wierzą ci, którzy mają serce – czyli, tak czy owak, byłeś dobrym człowiekiem.
Nieważne – powiedziała. – Nie twoja wina, że urodziłeś się bez serca. Przynajmniej zawsze starałeś się wierzyć w to, w co wierzą ci, którzy mają serce – czyli, tak czy owak, byłeś dobrym człowiekiem.
W teatrze nieważne, jak jest w środku, ale na zewnątrz. W szkole odwrotnie.
(...) twoja teoria jest szalona, jednak za mało szalona, aby być prawdziwą.