W Ameryce to są zwycięscy kontra przegrani i wynik od początku jest ustawiony.
Z niewiadomych dla mnie przyczyn media wymyśliły mecz Rozmaitości kontra Narodowy, a ze mnie zrobiono fundamentalistę-akademika.
Jeszcze w 1999 r. szefowie MFW stawiali Argentynę za wzór dla państw rozwijających się. Dwa lata później nastąpiła całkowita zapaść. Neoliberalna recepta nie działa. W Ameryce Łacińskiej w latach 90. – gdy większość krajów podążała za wskazaniami MFW – wzrost gospodarczy stanowił ledwie połowę wzrostu osiąganego w latach 50., 60. czy 70. Nie muszę dodawać, że beneficjentami wzrostu w latach 90. byli jedynie ludzie ze szczytów drabiny społecznej.
Mówią np., że socjalistyczna medycyna działa źle albo że rząd nadmiernie ingerowałby w życie obywateli, co w Ameryce jest nośnym argumentem. Wielu ludzi wciąż nie dostrzega, że prywatne ubezpieczenia są droższe, mniej efektywne i gorzej chronią prawa pacjentów niż ubezpieczenia państwowe. Jeśli np. ktoś przyjmuje drogie leki, za które płaci ubezpieczenie państwowe, a ubezpieczyciel nie chce dalej finansować tej terapii, chory ma się do kogo odwołać. W systemie ubezpieczeń prywatnych natychmiast traci dostęp do drogich leków. Jeśli ma dość siły, żeby wytoczyć proces firmie ubezpieczeniowej, może nawet po roku wygrać. O ile wcześniej nie umrze.
Niech się Ziobro uczy języków, bo inne sprawy nie bardzo mu wychodzą.
Wszyscy ludzie, ludzie każdej wiary i rasy, ze wszystkich warstw społecznych, usłyszeli wtedy, że w Ameryce nasze przeznaczenie jest wspólne. Że jak będziemy razem, nasze marzenia mogą być wspólne.
Wynik Prawa i Sprawiedliwości to klęska prezydenta. To zawsze miłe.
Korci Mac Arthura, Choć nią Truman straszy Cierpnie na nim skóra, Bo choć i bezpiecznie Siedzieć w Ameryce, Wciąż mu norymberskie Śnią się szubienice. Lud przy Kim Ir Senie Stoi niewzruszenie.
A w Ameryce? Tam jest kult sukcesu. Nikt nie nienawidzi Matta Damona za to, że teraz jest sławny, choć u progu swojej kariery przez osiem lat spał na tapczanie kątem u kolegi. Raczej wszyscy się cieszą, że mu się udało.
Po piąte, zajmiemy się małym biznesem który napędza wzrost miejsc pracy w Ameryce. To oznacza redukcję podatków dla biznesu a nie podnoszenie ich. To oznacza uproszczenie i modernizację regulacji które najbardziej uderzają w mały biznes. To oznacza że musimy powstrzymać lawinowo rosnące koszty służby zdrowia przez usunięcie i zastąpienie "Obamacare".
Po czwarte, aby upewnić się że każdy przedsiębiorca i twórca miejsc pracy który zainwestuje w Ameryce nie zniknie jak ci w Grecji, musimy zmniejszyć deficyt i ustawić Amerykę na ścieżce do zbalansowania budżetu.