Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Ryby i goście śmierdzą po trzech dniach.

Na moje oko nie wyglądają na bojowników ruchu oporu - pomyślał Pearson - wyglądają raczej jak stado owiec zapędzonych do zagrody...a baran, skurwysyn - Judasz, który je tam wprowadził, stoi przed nimi w towarzystwie swych pomagierów.

(...) po prostu ją przytuliła. Bo czasami tylko przytulenie pomaga".

Oddanie komuś kontroli sprzeciwia się naszemu instynktowi przetrwania. Choć każda myśląca, dobrze poinformowana osoba rozumie, iż jazda samochodem jest znacznie niebezpieczniejsza niż latanie, jednak wciąż czuje się lepiej za kółkiem, tam bowiem kontroluje sytuację - lub przynajmniej ma takie złudzenie.

To, czego nie wiesz, daje ci bezpieczeństwo. To, co dodasz od siebie, może ci zaszkodzić.

Czasami zastanawiała się, po co Bóg w ogóle stworzył mężczyzn. Naprawdę trudno to zrozumieć. Tylko pierdzieli i macali. Na zmianę - macali i pierdzieli.

Co dzisiaj włożysz do ust, jutro zobaczysz na tyłku.

[...] nawet w pochmurny dzień dla kogoś świeci słońce.

Gwiazdo jasna...i świecąca,
Pierwsza dzisiaj wschodząca,
Mam tylko jedno pragnienie -
Spełnij jedno moje życzenie,
Spełnij jedno moje życzenie...

- Wiesz jak je sobie tłumaczę?
- Nie.
- Że historia to rzeka a momenty przełomowe to zdarzenia które powodują zmianę jej biegu.

- Lodziarze są jak gliniarze.
- Hę?
- Nigdy ich nie ma, kiedy są potrzebni.

Życie jest ciężkie i nie można mieć wszystkiego.

Ciekawość to rzecz straszna, ale ludzka.
Bardzo ludzka.

Z punktu widzenia tych, którzy dokonują żywota, to świat odchodzi.

- Szaleństwo gówno znaczy - mówi Morris Bellamy. - Szaleństwo gówno znaczy. Wszystko gówno znaczy.
Oto słowa, które są jak kompas.

Zapewnił siebie samego, że wszystko gówno znaczy, i wrócił do celi. Miała tylko metr osiemdziesiąt na dwa czterdzieści więc nie był to luksusowy apartament, ale przynajmniej znajdowały się w niej książki. Książki były ucieczką. Książki były wolnością.

- Kto potrafi zrobić reanimację? - pyta ten, który złapał Hodgesa.
Występuje technik z długim siwiejącym kucykiem, w wyblakłej koszulce z Judasem Coyne'em. Oczy ma jaskrawoczerwone.
- Ja, ale, człowieku, jestem taki upalony.
- Wszystko jedno, spróbuj.

Pisanie o sobie bardzo przypomina wkładanie gałęzi w czysty nurt rzeki i gmeranie po mulistym dnie.

Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom.

Ja jestem złośliwy jak wąż chory na półpaśca.